Wydawnictwo Zielone Brygady - dobre z natury

UWAGA!!! WYDAWNICTWO ZAWIESIŁO SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W 2008 ROKU. NIE REALIZUJEMY JUŻ ŻADNYCH ZAMÓWIEŃ.

DOPÓKI ISTNIEJĄ WEGETARIANIE BĘDĄ ISTANIAŁY RÓWNIEŻ RZEŹNIE - wegański punkt widzenia

Wegetarianizm nie powinien być celem lecz drogą. Jedynie pomostem między destruktywnymi nawykami zgniłej moralnie pseudocywilizacji a wyższym poziomem świadomości istnienia.
Logiczna analiza otaczającego świata, natury i przyrody oraz tego co z nią nasz gatunek wyprawia powinna być wystarczająca aby nie zadawać więcej pytań o słuszność weganizmu.
I mam na myśli sprawy podstawowe. Np.:
- Bez produktów pochodzenia zwierzęcego człowiek żyje zdrowiej i dłużej niż spożywając te produkty. Spożywając jednak tylko takie pokarmy nie przeżyje więcej niż rok.
Naprawdę trzeba wybitnego geniuszu, aby wyciągnąć logiczne wnioski? Po co naciągane polemiki typu: "potrzebne jest jedno i drugie, dieta powinna być mieszana, jesteśmy wszytskożerni etc." ?
Takie dyskusje poruszane są przez ludzi, którzy nie chcą, aby nakłaniano ich do stania się lepszymi. Mają opory w staniu się kimś lepszym. Oczywiście nikt z nich się do tego nie przyzna. Wolą toczyć boje wymyślając argumenty za dobroczynnym wpływem mięsa, niż przestać być współodpowiedzialni za mordowanie bezbronnych dzieci innych gatunków. Dlaczego takie opory? Bo przyzwyczaili się do smaku przypraw jakimi zasypują usmażone, ugotowane upieczone lub rozdrobnione mięso. Smak ten przypisują mięsu.
Oczywiście wszystkie ich naciągane argumenty zalane śliną cieknąca im na myśl o krwistym kawałku czyjegoś ciała (które niedawno płakało) rozpadają się w chwili porównania z wynikami badań naukowców, dietetyków i lekarzy światowej sławy o wybitnych osiągnięciach.
Dlaczego jednak polemika trwa nadal, pomimo dowodów na optymalność diety wegańskiej?
Ponieważ wiele rządów popiera (ogłupiające ludzi) kampanie przemysłu mięsnego, gdyż ma w tym interes. Gospodarka mięsna stanowi często ważną gałąź polityki ekonomicznej. Zatem jest niewiele krajów na tyle bogatych, gdzie świadomość społeczna jest na wyższym poziomie i gdzie opinia publiczna nie pozwala na ignorowanie przez rząd wyników badań światowych instytucji naukowych, które przyznają, iż diety wegetariańskie (w tym weganizm) są najzdrowsze (Wielka Brytania, USA).
Oczywistym jest, że wyniki badań największych instytucji na świecie, zrzeszających tysiące lekarzy, dietetyków i naukowców o różnych poglądach, nie mogą być manipulowane czy niewiarygodne. Tym bardziej, że prawie 100% wegan potwierdza własnym przykładem optymalność tej diety. Sporadyczne przypadki komplikacji zdrowotnych jednak, w przypadku wegetarian są fanatycznie nagłaśniane… ja w takich momentach pytam się: „wiecie ile osób dziennie trafia do szpitala? zdajecie sobie sprawę, że ponad 70% wizyt u lekarza oraz podobny procent zgonów powiązany jest z niewłaściwym odżywianiem – i mowa tu o ludziach spożywających produkty zwierzęce!!! Podczas gdy u wegetarian trzeba te pojedyncze przypadki nagłaśniać w gazetach aby było wiadomo, że istnieją” .. a istnieją, owszem, u tych wegan czy wegetarian, którzy nie zmieniają diety niezdrowej (opartej na produktach zwierzęcych) na zdrową (wegańską) lecz zwyczajnie odrzucają mięso i myślą, że wciąż mogą wsuwać fastfoodowe świństwa, kilogramy gumy arabskiej itp., jedząc znikome ilości warzyw i owoców i myślą, że są wegetarianami.

Co do mleka – wg oficjalnych danych jest tak niezdrowe jak mięso: 2-3 szklanki mleka równoważy w szkodliwości dla organizmu hamburgera i porcję frytek. Poza tym, mleko bardziej powoduje osteoporozę niż jej zapobiega. Tylko człowiek jest na tyle głupi, żeby pić mleko po okresie niemowlęctwa i to w dodatku mleko innych gatunków! W naturze takich pomysłów się nie widuje. Tylko człowiek zabiera matce dziecko na drugi dzień po narodzinach, ignorując jej wielomiesięczne płacze i nawoływania, po to by to dziecko zabić, wykorzystać matkę maksymalnie wycieńczając ją przez rok, potem osłabioną zapładnia nadwyrężając jej organizm kolejną ciążą (po roku nieludzkiej eksploatacji) by znów odebrać jej i zabić nowe dziecko i znów odpompowywać z niej mleko. Tak krowa dożywa wieku 5-6 lat i często nie może już ustać o własnych siłach – wtedy zabija się również ją… bo kto może sobie pozwolić na trzymanie przez 45 lat nieproduktywne zwierzę?
Jak widać, przemysł mleczny jest ściśle powiązany z przemysłem mięsnym, a każda szklanka mleka z cierpieniem matki i zakatowanego dziecka… ale co nas to, przecież to nie nasz gatunek.. to tylko maszynki stworzone dla naszej wygody. Nie ważne, że mają uczucia, potrafią się przywiązywać i kochać – mają tyrać i umierać dla naszego apetytu na trujące jedzenie.

Z przemysłem drobiarskim jest podobnie. Jajka mają więcej tamującego tętnice cholesterolu niż wołowina, ale to nie przeszkadza amatorom zabijania miliardów kur. Tysiące kurcząt płci męskiej wrzuca się żywcem do mielącej maszyny, albo dusi w plastikowych workach. Kury na jajka po wyeksploatowaniu (ok. 200-300 jaj) kieruje się prosto do rzeźni… zawsze! Niezależnie czy były trzymane w hodowli ekologicznej czy chorowały nagminnie z połamanymi łapkami w klatkach o powierzchni kartki z zeszytu. Do rzeźni trafiają wszystkie! Nie ma w sprzedaży jaj nie okupionych śmiercią i cierpieniem.

Cierpienie zwierząt, ludzi, głód na świecie oraz (wg najnowszych raportów NASA i ONZ) skażenie środowiska nie jest winą tylko przemysłu mięsnego, ale tych wszystkich, którzy go napędzają (czy to przez jedzenie mięsa, jaj, picie mleka, czy trucie się innego rodzaju produktami zwierzęcymi)

Wegetarianizm to pierwszy krok, a nie meta.



Michał J. Będkowski
Michał Bedkowski

Komentarze

Pic 27-08-2008
Argumenty dość zabawne, które trudno nawet uznać za \"ekologiczne\". Nie trzeba być wybitnym biologiem-dietetykiem, żeby wiedzieć jak zbudowany jest układ pokarmowy człowieka- czy posiada on 4 żołądki jak u krowy albo kilkunastometrowe jelito jak u owcy? Czy może bardziej przypomina mięso- lub wszystkożercę?
Dlaczego ktoś kto opowiada się za naturą jednocześnie neguje jej prawa - czy głodny drapieżnik miałby jakieś opory przed zjedzeniem Ciebie? (pomijając niesmaczną powłokę tekstylną ;) )

Drapieżnik 27-08-2008
Kobito!
Masz pazury? - spytaj manikiurzystki.

Masz kły? - spytaj dentysty.

Tak więc jesteś drapieżnikiem - i masz ZA KRóTKI przewód pokarmowy, Kwiatuszku - żeby rozłożyć pokarm roślinny.

tak wiec dłużej się nie wygłupiaj - i zacznij jeść mięso>
Zwłaszcza, że dzieci dziewczyn zachowujących w ciąży \"zasady\' wegetarianizmu - chorują na bardzo trudną do leczenia - anemię.

Żyj po prostu w zgodzie z ludzką naturą - POzdrawiam - Marek

Członek Societa Scientifica di Nutrizione Vegetariana (Italia) 10-09-2008
Polecam się doinformować... w dzisiejszych czasach wstyd jeszcze sądzić, że człowiek jest wszystkożerny. Największe i najbardziej autorytatywne instytuty badawcze (dietetyczne, medyczne, ekologiczne) świata zgodnie przyznają po dziesiątkach lat badań, że weganie są zdrowsi i żyją dłużej - od wegetarian i przede wszystkim od ludzi trujących się mięsem. To już nie kwestia logicznego rozgryzania sprawy, ale fakty udokumentowane naukowo i zatwierdzone przez światowe organizacje zdrowia i rządy np. USA i Wielkiej Brytani.
Między bajki można wsadzić przestarzałe anemiofobie - w dzisiejszych czasach radzę się opierać na faktach z wiarygodnych źródeł (nie od pobliskiego znachora czy domowego pediatry podlegającego systemom kształcenia lekarzy na maszynki biznesu przemysłu mięsnego)

pic 13-09-2008
A podaj proszę jakiegoś linka do prac i badań \"największych i najbardziej autorytatywnych instytutów badawczych\" tylko PROSZĘ - nie takich mających vegetarianizm i podobne odniesienia już w swojej nazwie.
Ciekawi mnie kto stanowił grupę porównawczą dla tych \"dłużej żyjących wegetarian\". Obawiam się, że wynik porównania ludzi, dla których pilnowanie tego co jedzą stanowi życiową filozofię z ogółem społeczeństwa zawsze wypadnie na korzyść tych pierwszych, niezależnie czy żywią się chwastami, zwierzątkami czy jednym i drugim.

Członek Societa Scientifica di Nutrizione Vegetariana (Italia) 14-09-2008
ADA – AMERICAN DIETETIC ASSOCIATION (Amerykańskie Stowarzyszenie Dietetyczne)
Największa na świecie organizacja profesjonalistów żywności i żywienia. Liczy 68.000 członków, z których około 75% to zarejestrowani dietetycy, a 4% to zarejestrowani technicy żywienia. Do pracowników ADA należą również badacze, profesorowie, studenci, medyczni zawodowi dietetycy, konsultanci etc.

DIETITIANS OF CANADA (Dietetycy Kanady)
Jedna z największych światowych organizacji dietetyków. Stanowi najbardziej wiarygodne źródło informacji o żywności u żywieniu dla Kanadyjczyków. Liczy sobie ponad 5000 członków.

Te dwie niewegetariańskie instytucje opracowały raport pod tytułem \"Stanowisko wobec diet wegetariańskich\" (http://www.dietitians.ca/news/downloads/vegetarian_position_paper_2003.pdf)

Możesz też zasięgnąć opini Journal of the American Medical Association oraz
PHYSICIANS COMMITTEE FOR RESPONSIBLE MEDICINE (PCRM)

Wgetarianie żyją dlużej - wyniki badań zespołu angielskich epidemiologów, którzy po 12-letnich doświadczeniach stwierdzili, że wegetarianie żyją dłużej i chorują znacznie rzadziej aniżeli zjadacze mięsa.
Badacze Ci pracowali, pod kierunkiem konsumentki mięsa dr Margareth Thorogood i podeszli tym razem do dzieła szczególnie wnikliwie. Pani doktor z londyńskiej Wyższej Szkoły Higieny i Medycyny Tropikalnej oraz jej zespół objęli swoim studium porównawczym 11 tys. osób, które obserwowano przez 12 lat. Sześć tysięcy wegetarian odpowiadało na ankiety dotyczące zdrowia. W końcu czerwca w British Medical Journal opublikowano bilans żmudnej pracy, z którego wynika niezbicie, że wegetarianie rzeczywiście żyją dłużej. Podobny wynik przyniosło również rozciągnięte na lata studium niemieckiego centrum badań nad rakiem w Heidelbergu już w 1991 r., choć znacznie mniejsza była liczba uczestników poddanych obserwacji. Już wtedy okazało się, że na raka zapada o 40% mniej wegetarian, aniżeli zjadaczy szynek i parówek. Według studium epidemiologów brytyjskich liczba zgonów jaroszy, do których zaliczono również uczestniczących w eksperymencie przypadkowych konsumentów ryb, jest o 20% mniejsza, aniżeli w porównawczej grupie mięsożernych.


ONZ i NASA też nakłaniają do zaprzestania spożywania mięsa - z powodów fatalnego wpływu produkcji mięsa na zmiany klimatyczne

Wasz problem to niedoinformowanie. Żyjąc w ignorancji łatwo krytykować wszystko co nie jest po waszej myśli.

... zamierzam opublikować zbiór niezaprzeczalnych materiałów naukowych, uświadamiających wpływ przemysłu mięsnego na zdrowie, środowisko, głód itd.
Tam będzie więcej linków i odnośników. Zapraszam w krótce.

A póki co zastanów się nad poniższymi danymi:

1. - Głód
• liczba ludzi na całym świecie, którzy umrą w wyniku niedożywienia w tym roku: 20 milionów
• liczba ludzi, których można by nakarmić do syta, gdyby Amerykanie ograniczyli spożycie mięsa o 10%: 100 milionów
• odsetek kukurydzy uprawianej w USA spożywanej przez ludzi: 20%
• odsetek kukurydzy uprawianej w USA spożywanej przez zwierzęta hodowlane: 80%
• odsetek owsa uprawianego w USA zjadanego przez zwierzęta hodowlane: 95%
• odsetek białek marnowanych w cyklu przetwarzania ich w białka zwierzęce: 90%
• jak często umiera dziecko w wyniku niedożywienia?: co 2,3 sekundy
• ilość ziemniaków, które można uprawiać na akrze ziemi: 40 000 funtów
• ilość wołowiny wyprodukowanej na akrze ziemi: 250 funtów
• odsetek ziemi uprawnej w USA przeznaczonej na produkcję wołowiny: 56%
• ilość zboża i ziaren soi potrzebnych do wyprodukowania mięsa wołowego z hodowli fermowej: 16 funtów
Argument 2. - Środowisko
• przyczyna globalnego ocieplenia: efekt cieplarniany
• podstawowa przyczyna efektu cieplarnianego: emisja dwutlenku węgla z paliw kopalnych
• ilość paliwa potrzebnego do wyprodukowania żywności mięsnej w porównaniu do żywności wegetariańskiej: 3 razy więcej
• odsetek gleb utraconych w USA do dnia dzisiejszego: 75%
• odsetek gleb utraconych w USA w bezpośrednim związku z hodowlą inwentarza żywego: 85%
• obszar lasów w USA wycinanych pod uprawę paszy dla zwierząt hodowlanych: 260 milionów akrów
• ilość mięsa importowanego corocznie do USA z Ameryki Środkowej i Południowej: 300 000 000 funtów
• odsetek dzieci mieszkających w Ameryce Łacińskiej poniżej 5 roku życia, które są niedożywione: 75%
• obszar lasu tropikalnego konsumowanego wraz z każdą 1/4 funtową porcją mięsa wołowego: 55 stóp kwadratowych
• liczba ginących każdego roku gatunków zwierząt i roślin w związku z destrukcją lasów tropikalnych: 1 000
• do wyprodukowania kilograma mięsa potrzeba średnio 19.000 litrów wody
• do wyprodukowania kilograma pszenicy potrzeba 190 litrów wody
• zanieczyszczenie środowiska w USA jakie powoduje produkcja inwentarza żywego w porównaniu z produkcją przemysłową: dwukrotnie większe
• ilość ekskrementów produkowanych przez inwentarz żywy w USA: 20 razy więcej niż cała ludność tego kraju

3. - Zdrowie
• ryzyko raka piersi u kobiet:
- codziennie jedzących mięso w porównaniu do kobiet spożywających mięso mniej niż raz w tygodniu: 3,8 razy większe
- jadających jajka codziennie w porównaniu z kobietami jadającymi jajka raz w tygodniu: 2,8 razy
- jadających masło i ser 2-4 razy tygodniowo: 3,25 razy
• ryzyko wystąpienia raka jajników u kobiet jadających jajka 3 lub częściej razy w tygodniu w porównaniu z kobietami jadającymi jajka rzadziej niż raz na tydzień: 3 razy większe
• ryzyko wystąpienia raka prostaty u mężczyzn jadających codziennie mięso, jajka i nabiał w porównaniu z mężczyznami jadającymi te produkty sporadycznie lub w ogóle: 3,6 razy większe
• liczba uczelni medycznych w USA: 125
• liczba uczelni medycznych w USA uczących studentów zasad zdrowego odżywiania: 30
• średnia ilość godzin wykładów poświęconych odżywianiu w amerykańskiej szkole medycznej: 2,5 godziny
• najczęstsza przyczyna śmierci w USA: zawał serca
• jak często zawał serca zabija w USA? Co 45 sekund
• przeciętne ryzyko śmierci na zawał serca w USA: 50%
- u Amerykanina nie jedzącego mięsa: 15%
- u Amerykanina nie jedzącego mięsa, jajek i nabiału: 4%
• ryzyko wystąpienia zawału serca po ograniczeniu spożycia mięsa, nabiału i jajek o 10%: 9%
• ryzyko wystąpienia zawału serca po ograniczeniu spożycia mięsa, nabiału i jajek o 50%: 45%
• odsetek zmniejszenia ryzykawystąpienia zawału serca po wyeliminowaniu mięsa, nabiału i jajek ze swej diety: 90%
• średni poziom cholesterolu u ludzi odżywiających się dietą opartą na mięsie: 210 mg/dl
• ryzyko zgonu na skutek choroby serca u mężczyzn, gdy ich poziom cholesterolu we krwi wynosi 210 mg/dl: ponad 50%

4. - Zasoby naturalne Ziemi
• ponad połowa całkowitej ilości wody zużywanej do różnych celów w USA: produkcja inwentarza żywego
• ilość wody potrzebnej do wyprodukowania funta pszenicy: 25 galonów
• ilość wody potrzebnej do wyprodukowania funta wołowiny kalifornijskiej: 5 000 galonów
• czas na jaki znane światowe rezerwy ropy naftowej wystarczą, gdyby wszyscy ludzie odżywiali się dietą opartą na mięsie: 13 lat
• czas na jaki znane światowe rezerwy ropy naftowej wystarczą, gdyby ludzie przestali jeść mięso: 260 lat
• ilość kalorii pochodzących z paliw kopalnych potrzebnych do wyprodukowania 1 kalorii białka z wołowiny: 78 kalorii
• ilość kalorii pochodzących z paliw kopalnych potrzebnych do wyprodukowania 1 kalorii białka z soi: 2 kalorie
• odsetek wszystkich surowców (podstawowych produktów rolnych, leśnych i kopalnianych włączając w to paliwa kopalne) konsumowanych w USA, które wykorzystuje się do produkcji inwentarza żywego: 33%
• odsetek wszystkich surowców (podstawowych produktów rolnych, leśnych i kopalnianych włączając w to paliwa kopalne) konsumowanych w USA, które wykorzystuje się do produkcji pełnowartościowej żywności wegetariańskiej: 2%

5. - Antybiotyki
• odsetek antybiotyków używanych w USA do produkcji inwentarza żywego: 55%
• odsetek zakażeń gronkowcem odpornych na działanie penicyliny w 1960 r.: 13%
• odsetek zakażeń gronkowcem odpornych na działanie penicyliny w 1988 r.: 91%
• powszechny pogląd: Amerykańskie Ministerstwo Rolnictwa dba o ochronę naszego zdrowia poprzez kontrole jakości mięsa
• rzeczywistość: 1 na 250 000 zarzynanych zwierząt poddaje się testom na obecność w ich ciałach toksycznych substancji chemicznych
• odsetek karmiących matek amerykańskich, których mleko zawiera znaczący poziom DDT: 99%
• odsetek karmiących matek amerykańskich będących wegetariankami, których mleko zawiera znaczący poziom DDT: 8%
• zanieczyszczenie mleka pozostałościami po pestycydach zawartych w produktach zwierzęcych u matek jadających mięso w porównaniu z matkami nie jadającymi mięsa: 35 razy wyższe
• ilość Dieldriny pochłanianej przez przeciętne niemowlę karmione piersią w USA: 9-krotnie przekraczająca dopuszczalny poziom

6. - Etyka pracy
• liczba zwierząt zabijanych na mięso w ciągu 1 godziny w USA: 660 000
• zawód o najwyższym wskaźniku rotacji w USA: pracownik rzeźni
• najbardziej niebezpieczny (pod względem zranień, wypadków przy pracy) zawód w USA: pracownik rzeźni





Tomek 03-10-2008
Mam 41 lat. Od blisko dwóch lat nie jem mięsa. Nie zastanawiam się nad tym jak mam się nazywać: czy jestem wegetarianinem, czy tylko niemięsożerną postacią homo sapiens? Nie jest to dla mnie istota sprawy. Ma znaczenie jednak fakt, że przestałem przykładać ręki do zabijania zwierząt. Wiem doskonale, iż w dalszym ciągu jest to głos „wołającego na puszczy” i być może nie ma większego znaczenia, ale jest to mój światopogląd i moje stanowisko. Owszem, w dalszym ciągu jem nabiał i jaja, ale te produkty stanowią nie więcej niż 7-10% składu mojej diety. A jak się czuję? Doskonale! Poziom cholesterolu pewnie w normie, ale nie sprawdzam go, bo przed zaprzestaniem jedzenia mięsa wynosił około 200, ale zupełnie nie to było przyczyną, lecz „świadomy wybór”. Nadal ważę ponad 100 kg, jednak to cecha tzw. „osobnicza”, więc jak widać „wege” coś tam do „mizernego” wyglądu nie prowadzi, ale najważniejsze jest to, że mam od prawie dwóch lat czyste sumienie. Śpię spokojnie i budzę się rano wypoczęty, bo wreszcie moje życie nie „opiera się” o śmierć innych istot posiadających rozum, chęć istnienia i uczucia.
Polecam wszystkim, którzy chcę i mogą tak żyć. Od „wege” się nie umiera:-)

pb 06-10-2008
bardzo dobry artykuł; dziękuję autorowi, pozwolę sobie rozpowszechniać ( oczywiscie z podaniem żrodła)