Wydawnictwo Zielone Brygady - dobre z natury

UWAGA!!! WYDAWNICTWO ZAWIESIŁO SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W 2008 ROKU. NIE REALIZUJEMY JUŻ ŻADNYCH ZAMÓWIEŃ.

DOŚĆ BEZPRAWIA W KRAKOWSKIM MAGISTRACIE

Sikornik to zielony teren Krakowa, niegdyś teren Zespołu Jurajskich Parków Krajobrazowych, położony nieopodal Kopca Kościuszki. W malowniczym i bajkowym krajobrazie przez wiele lat rosły tylko drzewa i krzewy. To tędy przechodziły tłumy Krakowian podążających ku „słonecznej promenadzie” (alei spacerowej łączącej Kopiec Kościuszki i Piłsudskiego).

Pech chciał, iż łapczywość niektórych prominentów krakowskich w 1993 r. doprowadziła do przekwalifikowania terenów rekreacyjnych na budowlane. To właśnie tutaj zamarzyło się co niektórym postawić małe osiedle domków jednorodzinnych. Protestowali niemalże wszyscy: mieszkańcy, zieloni, parki krajobrazowe i główny geolog Krakowa, który w swej ekspertyzie oświadczył, iż nadbudowa kolejnych rzędów domów na terenie bardzo silnie pociętym uskokami grozi osuwiskiem i katastrofą. Na nic to wszystko się zdało, 30.4.1993 Rada Miasta Krakowa przyjęła uchwałę zmieniającą lokalny plan zagospodarowania przestrzennego. Z prośbą o reasumpcję przyjętej uchwały zwraca się do RMK szereg instytucji – nie przynosi to żadnego skutku, Komitet Ochrony Sikornika skarży sprawę do NSA, sąd wyrokiem z 22.11.1994 uznaje uchwałę za niezgodną z prawem w części dotyczącej ul. Fabijańskiej. Nie ma to jednak większego znaczenia, gdyż na 6 dni przed wydaniem wyroku przez NSA, Rada Miasta Krakowa podczas sesji w niepełnym składzie przyjmuje kolejną uchwałę dokładnie takiej samej treści co poprzednia. Tak więc, w świetle prawa orzeczenie NSA dotyczy nieobowiązującego już przepisu, z racji iż został podjęty nowy (choć dokładnie tej samej treści).

Od tego momentu po dzień dzisiejszy cały czas trwają protesty Komitetu Ochrony Sikornika wraz z mieszkańcami. Nikt nie jest w stanie zliczyć pism wysłanych do urzędów, skarg i zażaleń złożonych w różne miejsca. Nie przyniosły one żadnego efektu. Na „równoległym torze” cały czas stawiane są domy. Ostatni wyrok NSA z kwietnia 2002 r. określa dokładne momenty, od których ta budowa jest nielegalna (1999 r.).

KOLEJNY PROTEST

Dopiero niedawno mieszkańcy rejonu Sikornika zwrócili się z prośbą o pomoc do Federacji Anarchistycznej Sekcji Kraków. Od tego momentu sprawa jakby odżyła i zaczęła ponownie pojawiać się w mediach.

12.6. br., członkowie i sympatycy krakowskiej FA zgromadzili się pod Magistratem, rozwinięto transparenty i flagi, przez tubę zaczęto wyjaśniać wszystkim zgromadzonych cel akcji. Po kilkunastu minutach udało się wejść i dołączyć do dwójki osób, które już zakłócały obrady Rady Miasta, wywiesili swój transparent i zrzucali ulotki. Dzięki własnemu sprzętowi nagłaśniającemu udało się wyjaśnić radnym miasta, cel tej niespodziewanej wizyty oraz jednocześnie zaprotestować przeciwko bezprawiu i korupcji. Uczestnicy zamieszania zostali wyprowadzeni z obrad przez policję i straż miejską.

Już następnego dnia odbyła się blokada nielegalnej budowy, w której wraz z organizatorami – Federacją Anarchistyczną – uczestniczyło ok. 50 osób (Federacja Zielonych oraz mieszkańcy). Protestujący zablokowali wyjazd z budowy, przez co uniemożliwili odjazd ciężarówki. Błyskawicznie do swoich działań przystąpiła policja. Panowie „stróże prawa” wyciągali pojedyncze osoby, skuwali i odprowadzali do radiowozu. Jedna z kobiet była ciągnięta po ziemi i została brutalnie poturbowana. Zatrzymanych zostało 24 osoby, w tym jeden dziennikarz GW. Po przesłuchaniu na komisariacie prawie wszystkie osoby zostały zwolnione, jednemu z zatrzymanych zrobiono sprawę w przyśpieszonym trybie, karając go grzywną w wysokości 300 zł i zwalniając dnia następnego.

Zarzuty postawione protestującym są bezzasadne, bowiem blokowana droga stanowi własność mieszkańców – została bezprawnie wpisana do rejestru dróg publicznych przez prezydenta miasta, a wyrokiem NSA wpis został zawieszony do czasu pełnego wyjaśnienia sprawy.

Treść ulotki rozrzucanej podczas obrad Rady Miasta:
Kraków 12.6.2002

RATUJ SIKORNIK PRZED GOŁASIEM
I JEGO URZĘDASAMI!
DOŚĆ BEZPRAWIA W MAGISTRACIE!

Od kilku lat obecne władze miasta za pieniądze podatników organizują szumne akcje przeciwko przestępczości w mieście. Rosną zastępy lokalnych szeryfów – straż miejska bezwzględnie ściga bezdomnych, babcie handlujące oscypkami i kwiatkami. Z ust Gołasia i jego asystentów płyną obłudne zapewnienia o woli walki z przestępczością. Wszystko to fikcja i obłuda. Ci sami ludzie łamią prawo, mają za nic wyroki sądów, traktują miasto jak własny folwark, łup, który można dzielić między siebie i swoich kumpli.

Od 1993 r. trwa walka mieszkańców o ratowanie terenów na Woli Justowskiej wchodzących w skład Jurajskiego Parku Krajobrazowego. Łamiąc prawo „krakowska elita” buduje sobie domki. Mimo wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego (22.11.1994), uznającego za bezprawne przekwalifikowanie przez Radę Miasta gruntów rekreacyjnych na budowlane, dewastacja terenu trwa nadal. Negatywne opinie i protesty oraz interwencje prawne podejmowali Wojewoda Małopolski, Komitet Obrony Sikornika, Wojewódzki Konserwator Zabytków i wielu innych. Obecny Zarząd Miasta powiązany personalnie z głównym inwestorem (prof. Tadeusz Kasprzyk) kontynuuje dzieło zniszczenia mając za nic prawomocne orzeczenia sądu, wolę mieszkańców dzielnicy i interes Krakowian. Ostatni wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 16.4.2002 nie pozostawia wątpliwości, że prowadzone pod protekcją Gołasia i podległych mu urzędników budowy są nielegalne. Całość inwestycji oprócz tego, że narusza równowagę ekologiczną okolic Krakowa, realizowana była w sposób barbarzyński (nielegalna wycinka rzadkich okazów drzew itp.) i stanowi dla mieszkańców zagrożenie geologiczne (Komitet Obrony Sikornika dysponuje odpowiednimi ekspertyzami).

Tolerancja dla bezprawnych i autorytarnych działań władz miasta jest zagrożeniem dla nas wszystkich. To sprawa wszystkich mieszkańców Krakowa, którzy są wydani na pastwę przemocy rządzących. Broniąc Sikornika bronimy prawa wszystkich do wpływu na to, co się wokół nas dzieje. Jeśli pozwolimy, aby bezkarnie kontynuowali ten proceder będziemy tylko bezwolną masą.

ŻĄDAMY:
1. Wykonania wyroku NSA i przywrócenia rekreacyjnego charakteru Sikornika.
2. Zatrzymania wszelkich prac budowlanych na spornym terenie do czasu podjęcia decyzji o rozbiórce nielegalnej inwestycji.
3. Ukarania bez względu na zajmowaną pozycję urzędników odpowiedzialnych za ten skandal.

Federacja Anarchistyczna Sekcja Kraków
opr. Jacek Gemzik
www.fakrakow.most.org.pl
Jacek Gemzik