Wydawnictwo Zielone Brygady - dobre z natury

UWAGA!!! WYDAWNICTWO ZAWIESIŁO SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W 2008 ROKU. NIE REALIZUJEMY JUŻ ŻADNYCH ZAMÓWIEŃ.

DZIEŃ OCHRONY ŚRODOWISKA W POLAND.COM

5.6. to tradycyjnie Światowy Dzień Ochrony Środowiska. Z tej okazji internetowy portal POLAND.COM, przy pewnej współpracy z ZB, przygotował swym użytkownikom sporo atrakcji, m.in. kartki pocztowe o tematyce ekologicznej, ankietę i czat – wirtualną pogawędkę z ekologiem. Z naszej propozycji uczestnictwa w czacie skorzystał jedynie Poseł Radosław Gawlik. Ze względów organizacyjnych sam czat odbył się dopiero 13.6 w godz. 14-15 w internetowym pokoiku „Stare Miasto” w „Wirtualnej Osadzie” http://osada.poland.com. Poniżej skrót zapisu czata (http://osada.poland.com/gosc.php?guestFile=Gawlik.html) oraz wyniki ankiet. To nie koniec ekologicznych zamierzeń portalu POLAND.COM oraz naszej współpracy.

alak: Jakie są Pana wspomnienia z okresu 1987-1989?
Poseł Gawlik: Nie jest to idealny okres. Obecnie ok. 60% społeczeństwa uważa, że to był bardzo dobry okres ich życia. Myślę, że mamy tu do czynienia z pewnego rodzaju amnezją historyczną. Trzeba pamiętać, że jednak nie był to suwerenny kraj, wielu ludzi nie miało paszportów, był to okres kartek na żywność.
bongi: Dlaczego jest Pan wegetarianinem :)?
Poseł Gawlik: Przestałem jeść mięso w 1987 r. i był to mój indywidualny sprzeciw przeciwko wydzielaniu mi mięsa przez władzę komunistyczną. Wówczas przysługiwało 2,5 kg na miesiąc. Ale oczywiście względy etyczne również odgrywały tu rolę.
goryl: Jaki jest stan ekologiczny Mazur? Czy ulega on pogorszeniu i jeśli tak, to jak szybko to następuje?
Poseł Gawlik: Generalnie sytuacja, jeśli chodzi o czystość wód na Mazurach, ulega poprawie, chociaż jest to trudniejsze w wypadku jezior niż rzek. Rzeki ulęgają samooczyszczeniu. Ważne tez jest zmniejszenie aktywności rolnej, mniej nawozów sztucznych, pestycydów.
Muzio: Czy często korzysta Pan z internetu?
Poseł Gawlik: Z poczty elektronicznej – jak tylko się dostanę do telefonu. Nie udało mi się jeszcze wywalczyć telefonu od TPSA (mieszkam pod Wrocławiem). Ale ostatnio złożyłem interpelacje w sprawie demonopolizacji TPSA (w kontekście dostępu do Internetu).
kita: Witam, chciałam się dowiedzieć, czy to wdzięczne zajęcie – zajmowanie się ekologią?
Poseł Gawlik: Jest to wdzięczne zajęcie. Człowiek oderwał się od natury i ten 21 w. musi być wiekiem „powrotu” do źródeł, do przyrody. Co nie znaczy cofnięcie rozwoju cywilizacyjnego, raczej chodzi o tzw. zrównoważony rozwój, czyli połączenie trzech sfer: działalności gospodarczej, względów społecznych i ekologicznych.
Weir: Czy pan poseł zamierza startować we wrześniowych wyborach?
Poseł Gawlik: Tak. :)
Weir: Jak pan ocenia szanse UW na wejście do parlamentu?
Poseł Gawlik: Myślę, ze wbrew sondażom będziemy mieli te minimalne 5% – myślę, że nawet więcej. Jest niestety tak, że media kreują rzeczywistość i jakby już podjęły decyzję, kto wejdzie a kto nie wejdzie. A sadzę, że nasza kampania będzie skuteczna i przekona jednak ludzi do potrzeby głosowania na ludzi UW.
Weir: A okres Okrągłego Stołu?
Poseł Gawlik: W moim przekonaniu rzeczywiście był to patent bardzo polski, który umożliwił oddanie władzy bez rozlewu krwi. Totalitarna władza zdecydowała się na rozmowę z opozycją demokratyczną w naszym kraju, w efekcie doprowadziło to do oddania władzy i budowy z czasem demokratycznego Państwa.
WÓDZ: Czy uczestniczył Pan w akcjach typu: przywiązywanie się do drzewa, blokowanie torów kolejowych itp.
Poseł Gawlik: Byłem dość aktywnym uczestnikiem ruchu „Wolność i Pokój”, robiliśmy akcje bezpośrednie związane z Czarnobylem, Hutą Siechnice, składowiskiem odpadów radioaktywnych w Międzyrzeczu. Huta w wyniku naszych akcji została zamknięta, a jest to huta która graniczy z terenami wodonośnymi Wrocławia.
puk: Czy wg Pana obecny rząd dostatecznie interesuje się problemami ekologii? Czy te działania nie powinny być o wiele bardziej wzmożone?
Poseł Gawlik: To zainteresowanie jest trochę wymuszone nasza integracją z Unią Europejską. Ekologia w Unii stanowi bardzo ważną dziedzinę wspólnego prawa i całe te negocjacje zmusiły nas do pozytywnych zmian prawa, przygotowania programów (np. zobowiązań budowy oczyszczalni ścieków). Gdybyśmy nie kandydowali do Unii, nie spieszylibyśmy się tak.
makmaf: Czy w tej chwili jest w Polsce dobry czas na powstanie silnej partii „Zielonych”, która by mogła zaistnieć w parlamencie, mając na uwadze, że wiele nowych partii w obecnym czasie powstaje i to ze znacznym poparciem.
Poseł Gawlik: Zdania są tu podzielone. Ja sadzę, że spróbujemy swoich sił w następnych wyborach komunalnych. Gdyby powstały takie zielone listy, można by zobaczyć jaki jest klimat do powstania takiej partii, z tym, że wyraźnie trzeba powiedzieć, że „zieloni” na Zachodzie nie zajmują się tylko ochroną środowiska. Zajmują się też np. prawami człowieka, prawami kobiet, względami socjalnymi.
Muzio: Co Pan sądzi o żywności modyfikowanej genetycznie?
Poseł Gawlik: Należy się jej wystrzegać. Warto znać swoje prawa – jest obowiązek oznaczania takich produktów. Np. soja jest w tej chwili często modyfikowana. Należy walczyć, aby była odpowiednio oznaczona. W tej sprawie też składałem interpelacje.
root: Jak Pan się odnosi do konkursu „Miesiąc sadzenia wierzby”, czy nie uważa Pan że powinno być więcej takich akcji w Polsce.
Poseł Gawlik: Generalnie powiedziałbym, że mamy zbyt mało zieleni, szczególnie w miastach. Widać taką nonszalancję w traktowaniu zieleni – w okolicy mojego biura poselskiego wycięli wiele starych drzew. W krajach Zachodnich raczej wkomponowuje się architekturę w istniejącą zieleń, zamiast robić betonową pustynię i dopiero na niej budować kwietniki czy klomby.
calix: Czy uważa Pan że po wejściu Polski do Unii zainteresowanie sprawami ekologii zmieni się, jeśli rząd będzie prawdopodobnie w całości lewicowy?
Poseł Gawlik: Tak, jestem przekonany, ponieważ w Unii jest to bardzo istotna dziedzina wspólnego prawa.
Muzio: Gdzie Pan zazwyczaj spędza wakacje?
Poseł Gawlik: Bardzo często nad Bałtykiem, ale zdarza się też nad jeziorami w zachodniej Polsce. Raczej nie wyjeżdżam za granicę (choć zdarzają mi się wypady :)
chochlik: Ma Pan rodzinę, jak udaje się Panu godzić te wszystkie obowiązki: rodzina, praca, polityka, ochrona środowiska?
Poseł Gawlik: Bardzo ciężko udaje mi się to godzić. Niestety najczęściej cierpi rodzina, chociaż teraz już jest lepiej. Gdy byłem wice-ministrem ochrony środowiska to jeszcze rzadziej mnie widzieli.
JUZ: Jaki Pan zrobił program z MPEC lub z ZEC-em?
Poseł Gawlik: Dopingowałem obie te instytucje do wspólnego programu likwidacji niskiej emisji (zanieczyszczenia z pieców domowych) i taki program jest w tej chwili realizowany.
Weir: Jakie błędy kierownictwa i działaczy UW są przyczyną tak słabych notowań UW?
Poseł Gawlik: Jedna z przyczyn było połączenie funkcji przewodniczącego partii oraz ministra finansów przez Leszka Balcerowicza. UW przyklejono też „gęby”: partii ludzi bogatych, chociaż to nie my robimy konferencje w Mariocie tylko Platforma, partii skłóconej, chociaż nie byliśmy nigdy tak zjednoczeni jak teraz przed wyborami. Jestem przekonany, że reprezentujemy interesy przeciętnych ludzi i odwołujemy się do interesów ogółu, np. mówiąc o równych szansach edukacyjnych dla młodzieży... o takich zmianach prawnych, które ułatwią tworzenie miejsc pracy.

Aleks: Ja wyjechałem dawno z Ojczyzny ale pamiętam że kiedyś był KOR w Polsce. Kto broni dziś robotników, czy ci którzy już doszli do władzy jak chcieli uważają ze spełnili swoja misje?
Poseł Gawlik: Myślę, ze partie klasowe się już skończyły. Dzisiaj partie występują w interesie nie tylko np. robotników, ale szerszych warstw społecznych. Nawet PSL w tej chwili wyraźnie stara odwoływać się nie tylko do chłopów. Natomiast prawdą jest, że związki zawodowe za bardzo zajęły się polityką a nie obrona interesów pracowników.
calix: Czy UW jest tylko dla ludzi średniozamożnych?
Poseł Gawlik: UW odwołuje się do klasy średniej. Czyli ani do ludzi bardzo biednych, ani do ludzi bardzo bogatych. Nasze hasło – które jest hasłem dla wielu – to „silna klasa średnia to silna Polska”. Do tej klasy wchodzą i nauczyciele, i lekarze, ale też drobni przedsiębiorcy. Także rolnicy.
Aleks: Zatem przysłowie że po plecach do władzy znajduje uzasadnienie!
Poseł Gawlik: A do czego to nawiązuje? A kto z Was głosowałby na partie zielonych? :)
korni: Co pan sądzi o orzecznictwie polskich sądów, które w 95% powierza opiekę nad dziećmi matkom. W innych krajach statystyki są całkiem inne. Czyżby polscy mężczyźni nie umieli wychowywać dzieci? a może nasze prawo jest tak skonstruowane że na to nie pozwala. Co pan o tym sądzi? Dziękuję.
Poseł Gawlik: Właśnie UW udało się przeforsować w Sejmie równouprawnienie mężczyzn jeśli chodzi o urlop wychowawczy nad dzieckiem. Jest tu jeszcze wiele do zrobienia w prawie na rzecz równouprawnienia płci.
calix: ZIELONI byliby tylko języczkiem u wagi. każdy mógłby ich dokupić do rządu.
Poseł Gawlik: Polityka tworzenia koalicji polega na zawieraniu kompromisów programowych, niekoniecznie nazywałbym to „sprzedażą”. Przykład z Niemiec: odejście od energii jądrowej było elementem programu zielonych, ale wydłużenie tego w czasie na 40 lat jest wpływem koalicjanta z SPD.
calix: Jaki jest Pana zdaniem termin wejścia Polski do Unii?
Poseł Gawlik: Myślę, że jednak 2004r. Łączy się to z wyborami do parlamentu europejskiego. Jeśli nie ten termin, to dopiero 2008 r.
korni: Powiedzcie mu, że z takimi odpowiedziami to my go nie lubimy!!
Poseł Gawlik: Trudno :)


Poseł Radosław Gawlik urodził się 23 sierpnia 1957 r. we Wrocławiu. Studia ukończył w 1981 r., na wydziale Eksploatacji i Ekonomii Transportu Wyższej Szkoły Transportu i Łączności w Żylinie, na Słowacji. W latach 80. uczył matematyki we wrocławskich szkołach. Po problemach z przedłużeniem umowy o pracę został robotnikiem wysokościowym; m.in. szklił Transbud przy ul. Grabiszyńskiej we Wrocławiu, malował dyfuzor w „Rokicie” w Brzegu Dolnym, wymieniał luksfery Elektrociepłowni Czechnica. W latach 1986-89 uczestniczył w Ruchu „Wolność i Pokój”. Był jednym z organizatorów protestów ekologicznych. W latach 1987-89 działał w Regionalnej Komisji Wykonawczej NSZZ „Solidarność” Dolnego Śląska. Uczestniczył w obradach „Okrągłego Stołu” w zespole ds. ekologii. W historycznych wyborach, 4 czerwca 1989 r., został wybrany na posła. Od tego czasu, nieprzerwanie – już 11,5 roku – dzięki głosom wyborców zasiada w Sejmie. Od 11.1997 do 6.2000 był sekretarzem stanu w Ministerstwie Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa. Obecnie pracuje w dwóch sejmowych komisjach: ochrony środowiska i komisji zdrowia. Jest członkiem Unii Wolności od momentu jej powstania. W niej właśnie, wraz z przyjaciółmi ekologami, założył Forum Ekologiczne, któremu przez parę lat przewodniczył. Udało im się zainicjować i przeprowadzić wiele cennych akcji i inicjatyw, np. wpisać do konstytucji zasadę zrównoważonego rozwoju, czy, po wielu bojach, przeprowadzić i uchwalić ustawę o ochronie zwierząt. Poseł Gawlik jest wegetarianinem i być może dzięki temu, człowiekiem szczupłym i ruchliwym.

WYNIKI ANKIETEK:

1. Czy zdarza Ci się zrezygnować z zakupu towaru zanieczyszczającego środowisko naturalne?
• tak, często 39%
• tak, ale nie za często 28%
• nie, nie zwracam na to uwagi 33%
Głosowało 57 osób w okresie 1.6 – 11.6.2001
2. Czy podczas zakupów kierujesz się względami ekologicznymi?
• tak, zawsze 20%
• czasami zwracam na to uwagę 60%
• nie, nigdy 20%
Głosowało 75 osób w okresie 1.6 – 7.6.2001
3. Czy jesteś gotów zapłacić więcej za towar lub usługę ekologiczną?
• tak 51%
• nie 49%
Głosowało 77 osób w okresie 1.6 – 15.6.2001
4. Czy uważasz, że wejście Polski do UE przyczyni się do poprawy stanu naszego środowiska naturalnego?
• tak 60%
• nie 35%
• nie mam zdania 6%
Głosowało 1309 osób w okresie 1.6 – 5.6.2001