Wydawnictwo Zielone Brygady - dobre z natury

UWAGA!!! WYDAWNICTWO ZAWIESIŁO SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W 2008 ROKU. NIE REALIZUJEMY JUŻ ŻADNYCH ZAMÓWIEŃ.

INDIANARKA (INDIANKA)

MATO KOSYK (1853-1940)

INDIANARKA
Chto spěwa na zelenej gorcycce
spod słodkim bomom tak wjasele?
Njej głos, njej jězyk to łužyski,
kenž mě do wutšoby dłymoko zni?

„Ach, w cuzej rěcy tyrlika se,
až njejo wot nikogo rozměte.
Ow, wěŕ mě, ta lubosna spěwarka
njej serbskich kjarližkow wuknuła”.

Wšak wona ma woblak tak pisany,
až serbskim źowćam był podobny.
Lej, parle jej prědku se błyskocu:
Snaź wiźim weto tam Serbowku?!

„Ně, ně, ně, w pisanem woblaku stej
dwě brunej licycce lubosnej.
Aj, to źe jo Indianarka,
ta chwalobna źowka głownika”.

INDIANKA
Kto śpiewa na tej górze zielonej
Pod słodkim drzewem wesołe tony?
Ach, Boże, czyż to łużycka mowa,
Którą me serce w swych głębinach chowa?

Nie, to obcego dźwięk języka,
Mojego serca śpiew nie przenika.
Śpiewaczka, czemu usty twoimi
Nie śpiewasz pieśni łużyckiej ziemi?

Twą kibić krasi strój pstry, bogaty,
Jak naszych dziewcząt wzorzyste szaty,
A z pereł twoich taki blask bije,
Jak z tych, co zdobią i u nas szyje.

Nie, to nie nasze dziewczę, o Boże!
Z tym ciemnym licem, w tym pstrym ubiorze,
w mowie indiańskiej nuci swe śpiewy,
Wódz tego rodu ojcem tej dziewy.

przełożył Bronisław Grabowski

Wiersz jest wyrazem nostalgii poety przebywającego od 1885 roku do śmierci na emigracji w USA.
Mato Kosyk (tłum. Bronisław Grabowski)