Wydawnictwo Zielone Brygady - dobre z natury

UWAGA!!! WYDAWNICTWO ZAWIESIŁO SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W 2008 ROKU. NIE REALIZUJEMY JUŻ ŻADNYCH ZAMÓWIEŃ.

MAŁE KOTŁOWNIE NA BIOMASĘ OGROMNY WZROST CEN GAZU I ROPY – JAK SIĘ BRONIĆ?

Jakiś pan spoza Polski poinformował nas niedawno, że ... będzie brał o 30% więcej za gaz. Ponieważ Polska cały import gazu oparła na tym monopoliście, nawet nie pisnęliśmy. Ceny oleju opałowego też wzrosły zastraszająco, bo to i wzrost podatków krajowych (akcyza, rząd się zawsze jakoś wyżywi), i wzrost cen podyktowanych przez kartele naftowe, wcale nie związany z równowagą popytu i podaży na świecie.

Oglądaliśmy ostatnio w telewizorni (korekta – nie poprawiać!) narzekania ludzi, którzy już nie mogą zapłacić rosnących kosztów gazu czy ropy dla osiedlowych kotłowni. Właściciele takich kotłowni teraz bankrutują. A same kotłownie dostali taniej, bo ktoś zainteresowany „wcisnął” niemądre i nieprawdziwe hasło, że to „ekologiczne”. Za tym poszły kredyty, ulgi. Dużo szkół, szpitali czy gmin poszło na lep tych „ekologicznych dotacji”. Przypomina to znane wśród handlarzy narkotyków hasło „pierwsza działka za darmo”, szczególnie skuteczne wśród dzieci i młodzieży.
Istnieją w Polsce własne, sprawdzone przez lata prób, technologie produkcji biologicznych paliw dieslo-podobnych. Myślę głównie o grupie fachowców związanych z Instytutem Lotnictwa i Megadeksem. Dotyczy to paliw z takich surowców, jak olej rzepakowy, lniany i in.
Istnieją sprawdzone, tanie technologie wykorzystywania ciepła z biomasy (odpadki drewna, słoma itp.) tak w kotłach c.o. małej mocy (do 150 kW), jak i w kotłowniach ogrzewających kilka do kilkudziesięciu budynków (0,5 do 6 MW).
Są to technologie szczególnie warte upowszechnienia przy skokowym wzroście cen nośników kopalnych a importowanych (gaz, ropa).
Z krótkowzrocznej „polityki dotacyjnej” dotyczącej tych nośników musimy się wyrwać – wynaleźć i wyciągnąć pozytywy. Na razie widzę je tak:
a) Mamy w Polsce ogromne ilości niepotrzebnej (czyli nie używanej do produkcji obornika) słomy czterech zbóż, rzepaku, drewna odpadowego. Wystarczy dla wszystkich lokalnych kotłowni. I oczywiście dla ogrzania domów i domków.
b) Mamy też sprawdzone technologie kotłów na biomasę (czyli na powyższe paliwa). Kotły te mają wielkie sprawności (80-94%) i są względnie TANIE. Te duże mają moce jednostkowe 300 – 700 kW. Można więc z tych modułów budować małe kotłownie osiedlowe. I co bardziej rzutkie zarządy osiedli wiejskich czy podmiejskich (po-PGR-owskich) mają je lub budują. Ostatnio widziałem kotłownię na ok. 2,6 MW, która ogrzewa 13 bloków – i oczywiście daje cały rok ciepłą wodę. Spalają tam pnie i pniaki tzw. „chwastów drzewnych” i” baloty słomy średnicy 160 cm. Czym ogrzewamy – zależy od warunków lokalnych. Czasem są to wiązki nieprzydatnej trzciny, a czasem zrzynki z tartaków.
Takie ogrzewanie jest kilka razy tańsze, niż ogrzewanie osiedla olejem opałowym, nawet po wliczeniu pensji palaczy i traktorzystów. Często jednak mieszkańcy osiedli (tam, gdzie o pracę trudniej) wymieniają się i kolejno obsługują swoją kotłownię.
Przegrać lecz nie ulec...

Mirosław Dakowski
Niezależna Grupa „Poszanowanie Energii”
tel./fax: 0-22/812-08-06
dakowy@elektron.pl
www.elektron.pl/~dakowy

Przedsiębiorców, proboszczów i dyrektorów (oraz zwykłych właścicieli domków), do których dotarłem z powyższymi argumentami, proszę o kontakt (jw.) lub list na adres „Naszego Dziennika” z dopiskiem „Tania Energia” (ew. w środku ze złożoną kopertą ze swym adresem), prześlę szczegóły.
Mirosław Dakowski