Wydawnictwo Zielone Brygady - dobre z natury

UWAGA!!! WYDAWNICTWO ZAWIESIŁO SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W 2008 ROKU. NIE REALIZUJEMY JUŻ ŻADNYCH ZAMÓWIEŃ.

PLASTIKOWE ZAKUPY

Dwa ciastka, zapakowane w trzy torebki foliowe – tak wygląda większość naszych codziennych zakupów. Często sprzedawcy na prośbę klienta o papierową torebkę reagują ironicznym uśmiechem.

W mieście panuje dezinformacja, dotycząca firm, zajmujących się produkcją opakowań bezpiecznych dla środowiska. Usiłowaliśmy dowiedzieć się czegoś więcej w Miejskim Inspektoracie Ochrony Środowiska. Adam Rogaliński, zajmujący się tą problematyką, odesłał nas do Wojewódzkiego Urzędu Statystycznego i Wydziału Promocji Miasta, w dalszej kolejności – do Wydziału Komunikacji, Handlu i Usług Urzędu Miasta w Kielcach. Pani, która w Wydziale Komunikacji odebrała telefon, skierowała nas do… MIOŚ.

W kieleckich sklepach ciężko o ekologicznie pakowane zakupy. Kupując cokolwiek – od pączka po banana, możemy spodziewać się, że sprzedawcy zapakują nam towar w foliowe woreczki. Jedynie nieliczne sklepy dysponują ekologicznymi, papierowymi torebkami. Tak jest np. we Fleury Michon. – Pieczywo, od samego początku powstania sklepu trzy lata temu, wręczamy w papierowych torebkach. Dopiero wtedy dajemy dodatkowo jednorazową reklamówkę – usłyszeliśmy od kierownictwa sklepu. Przyjazna dla środowiska jest też cukiernia Z. Żelaznego – można liczyć, że ciasto czy bułka zostaną zapakowane w papier. Natomiast np. bezy na wagę pakowane są w woreczki foliowe.

Papierowe torebki ma też Piekarnia pod Telegrafem, jednak nie we wszystkich punktach je dostaniemy, czasem nawet na własne życzenie. – W sklepie przy ul. Wesołej kupowałam jagodziankę. Kiedy ekspedientka zamierzała zapakować ją w folię, zwróciłam uwagę, że wolałabym papier. Z wyrzutem stwierdziła, że torebki papierowe są duże i że dostanę, owszem, ale jak kupię… dwie bułki – opowiada jedna z klientek. – Wczoraj z kolei w folię zapakowano mi osobno bułkę i pączka. Młoda dziewczyna za ladą chciała zapewne służyć uprzejmością – chciała zapakować folię w… folię w postaci jednorazowej reklamówki.

Mariusz Piazdecki, specjalista do spraw marketingu Piekarni pod Telegrafem, w której sklepach pieczywo opakowane jest w papierowe torebki lub pudełka z atestami, był zdziwiony. – Zwykle nie ma takich problemów, chyba, że opakowania właśnie się skończyły – mówi M. Piazdecki. – Nasze piekarnie i sklepy dysponują zarówno foliowymi, jak i papierowymi torebkami, a prawo do ich wyboru ma klient.

Ewa Więcek, współwłaścicielka firmy „Kiel-Pak”, od dziesięciu lat produkującej ekologiczne papierowe opakowania, nie tylko na rynek kielecki, uważa, że jest większe zainteresowanie firm, niż kilka lat temu. – Na terenie województwa mamy kilku odbiorców, którymi są piekarnie, cukiernie i supermarkety. Produkujemy dla nich jednorazowe opakowania, które w 100% są bezpieczne dla środowiska. Współpracujemy też z firmami, sprzedającymi tzw. fast food – mówi E. Więcek. – Koszt produkcji torebki papierowej jest ok. 1,5 razy większy niż jednorazowego foliowego opakowania. Jednak warto wziąć pod uwagę, że papier rozkłada się od razu.

Torba na zakupy też nie musi być foliowa. Lnianą, solidną torbę na zakupy, taką, jakie możemy znaleźć w niemieckich supermarketach, możemy kupić w ciuchlandach za jedyne 50 gr.

Katarzyna Rossienik
Katarzyna Rossienik