Wydawnictwo Zielone Brygady - dobre z natury

UWAGA!!! WYDAWNICTWO ZAWIESIŁO SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W 2008 ROKU. NIE REALIZUJEMY JUŻ ŻADNYCH ZAMÓWIEŃ.

POEZJA, LITERATURA I EKOLOGIA

W czasach, gdy nakład jednej książki, wynoszący ok. 1 tys. egz. uważa się za sukces – tomiki wierszy ks. Jana Twardowskiego osiągają nakłady rzędu ponad 100 tysięcy! A w sumie rozeszło się ich naprawdę dużo – co o czymś świadczy.

A świadczyć może o zainteresowaniu dobrą poezją, ekologią, stosunkiem do przyrody, wątkami „franciszkańskimi”. Mimo to jakoś nie słyszałem do tej pory, by np. Towarzystwo Przyjaciół Filozofii Ekologicznej zaprosiło ks. Jana Twardowskiego do siebie lub by redakcja ZB czy „Dzikiego Życia” zorganizowały spotkanie autorskie z ks. Janem (np. w kościele należącym do franciszkanów). Wszelkie wieczory autorskie ks. Jana gromadziły ogromne tłumy czytelników, którzy przy tej okazji mogliby dowiedzieć się o istnieniu czasopism ekologicznych, takich jak ZB czy „Dzikie Życie”.

W literaturze polskiej, również w poezji wątki dotyczące przyrody zawsze były obecne. Dlaczego ekolodzy nie mogliby zorganizować spotkania np. ze studentami filologii polskiej? Lub sesji naukowej poświęconej ekologii, poezji, prozie? Przecież takie spotkanie byłoby obustronnie korzystne, wymiana informacji, krążenie myśli, idei, problemów, wzajemne dyskusje. Dlaczego na takie spotkanie nie zaprosić też dziennikarzy i studentów dziennikarstwa? Reżyserów (dokument!!!), filmowców, scenarzystów? W ZB znajduję nie raz tematy na współczesne filmy sensacyjne, podczas gdy niektóre filmy fabularne czy dokumentalne są poświęcone tak błahym tematom, że ręka sama zmierza w stronę wyłącznika telewizora. Współcześni młodzi pisarze szukają nieraz dość abstrakcyjnych tematów i problemów, dramatów, spraw wartych uwagi, opisania. Informatyka to nie tylko narzędzia – jak komputer, Internet – ale również przepływ i wymiana informacji, jej krążenie w obiegu społecznym. Jeśli właściwe informacje nie docierają tam, gdzie powinny, zawsze ma to negatywne skutki. Stąd powyższa propozycja, by czasem spojrzeć na krążenie informacji z perspektywy, z jakiej zjawiska postrzega np. socjolog. Howgh! Starczy na dziś.

Paweł Zawadzki
Paweł Zawadzki