Wydawnictwo Zielone Brygady - dobre z natury

UWAGA!!! WYDAWNICTWO ZAWIESIŁO SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W 2008 ROKU. NIE REALIZUJEMY JUŻ ŻADNYCH ZAMÓWIEŃ.

Ratujmy kasztanowca pospolitego

LIST OTWARTY
do:
wszystkich kochających przyrodę,
wszystkich, którzy podejmują decyzje administracyjne i gospodarcze,
wszystkich, którym nie jest obojętny stan środowiska

CZYLI DO NAS SAMYCH

RATUJMY KASZTANOWCA POSPOLITEGO

(Aesculus hippocastanum)

Ratujmy kasztanowca pospolitego przed szeroko propagowaną, szkodliwą metodą iniekcji stosowaną przy zwalczaniu szrotówka kasztanowcowiaczka (Cameraria ohridella).

Prowadzone od paru lat badania w ramach programu Unijnego EU – projekt CONTROCAM czyli “Control of Cameraria” (EU Project: QLK5-CT-2000-01684) doprowadziły nas do jednego wniosku, że na obecnym etapie badań kasztanowcom zagrażają przede wszystkim drastyczne, nie do końca potwierdzone naukowo metody, do których zdecydowanie należy metoda iniekcji do pnia drzewa środka chemicznego w postaci żelu. Z propagandowych informacji dowiemy się jaki procent populacji szrotówka zabija żel, lecz nie dowiemy się jaki wpływ ma ten preparat na inne organizmy np. inne owady (pszczoły), ptaki, lub ryby. Czy bezpiecznie można będzie przebywać pod zatrutymi drzewami, czy dzieci będą mogły bawić się kasztanami?

Przed tymi niewiadomymi przestrzegają naukowcy.
Cytując prof. zw. dr hab. Tadeusza Baranowskiego, należy wieszać tablice ostrzegawcze:

“Uwaga!
Drzewo zatrute!!!
NIE PRZEBYWAĆ
pod drzewem ani w jego otoczeniu.
Nie zbierać pędów, kwiatów ani owoców.”

Nawiercanie otworów o średnicy 8 mm i głębokości 5 cm w odstępie co 15 cm na obwodzie pnia powoduje przerwanie wznosu kapilarnego i zapowietrzenie się naczyń czyli powstaje tzw. zjawisko embolii, nie mówiąc już o pozostawiających na pniu drzewa ranach, będących źródłem powstających zgnilizn i ubytków.

Dla porównania przypominamy wszystkim, że stosowanie drzewołazów podczas prowadzenia prac pielęgnacyjnych drzew, pozostawiających na pniu rany nie większe niż kilka milimetrów, jest niedozwolone.

Wniosek płynący z dotychczasowych badań jest jedynie taki:

żadne drzewo kasztanowca w Europie nie zginęło z winy motyla Cameraria ohridella, lecz z powodu stosowania przez człowieka nieodpowiednich, niedostatecznie sprawdzonych metod

Może upłynąć nawet kilka lat, zanim ujawnią się tragiczne efekty tej działalności i tak, jak to było w przypadku stosowania drastycznych metod głębokiej chirurgii czy betonowania ubytków, uzasadnimy zjawisko zamierania drzew tzw. obiektywnymi przyczynami związanymi z zakłóceniami środowiska.

Mając na uwadze doraźny, zysk zapominamy o wysokich kosztach społecznych, za które niebawem zapłaci środowisko tzn. my wszyscy. Niech przestrogą będzie casus “Bartka” i parku w Łańcucie.

Paradoks polega na tym, że stosując niebezpieczne metody “ratowania” kasztanowców robimy to przede wszystkim, aby uspokoić siebie i “opinię społeczną” wprowadzając ją w błąd, zamiast rzetelnie informować o stanie badań.

Nie zapominajmy o podstawowej zasadzie ochrony środowiska primum non nocere, czyli “przede wszystkim nie szkodzić”. Stosujmy proste, sprawdzone metody, jak wygrabianie i palenie opadłych liści, lepowanie pni, zawieszanie pułapek feromonowych, zakładanie budek lęgowych itp. (dodać należy, że pojawiły się już informacje i pierwszych wrogach naturalnych czyli organizmach antagonistycznych motyla Cameraria ohridella).

Prowadźmy badania, wypracowujmy metody zwalczania szkodników, ale nie kaleczmy masowo drzew i nie stosujmy na nich trucizn, w szczególności na pomnikach przyrody i w obiektach zabytkowych, przed zakończeniem kompleksowych badań nad skutkami tej metody.

Na zakończenie zacytujmy prof. dr hab. Mieczysława Czekalskiego który w “Biuletynie Informacyjnym Polskiego Towarzystwa Nauk Ogrodniczych” (Nr 12, grudzień 2002) przekonuje:

W żadnym wypadku nie wycinajmy kasztanowców i nie ustawajmy w sadzeniu młodych drzew! Kasztanowca pospolitego nie może u nas zabraknąć, również dlatego, że jego kwitnienie obwieszcza termin zdawania egzaminów dojrzałości przez maturzystów. A bez niego kto wiedziałby kiedy mają się one odbyć.

Tomasz Chmielnik
członek Międzynarodowego Towarzystwa Uprawy
 i Ochrony Drzew i EAC – European Arboricultural Council

 Andrzej Skup
wyróżniony przez Ministerstwo Środowiska
 “Złotą odznaką za zasługi dla ochrony środowiska”
 i przez Ministerstwo Kultury
 “Złotą odznaką za opiekę nad zabytkami”

 Witosław Grygierczyk
laureat konkursu Ministerstwo Środowiska
 “Lider Polskiej Ekologii 2003”
“Park Leśny”
ul. Ustroń 3
44-114 Gliwice
tel./fax 0-32/232 39 36
e-mail: parklesny@tlen.pl, parklesny@parklesny.com.pl
www.parklesny.com.pl
Tomasz Chmielnik, Andrzej Skup, Witosław Grigierczyk