Wydawnictwo Zielone Brygady - dobre z natury

UWAGA!!! WYDAWNICTWO ZAWIESIŁO SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W 2008 ROKU. NIE REALIZUJEMY JUŻ ŻADNYCH ZAMÓWIEŃ.

SZAMBOWOZEM DO UNII

SZAMBOWOZEM DO UNII

Nekielską gminę (powiat wrzesiński w Poznańskiem) spotkał ostatnio grad wyróżnień w postaci imprez powiatowych. Hucznie obchodzono Powiatowe Święto Ludowe. Mimo woli nasuwa się pytanie: czy tym rolnikom naszego powiatu i sąsiednich, którzy jeszcze kilka miesięcy temu chodzili po ulicach oraz szosach i obrywali gumowymi kulami, tak śpieszno było do zabawy? Pewnie po tych kulach zrobiło im się weselej – grunt to umieć prowadzić dialog ze społeczeństwem! Karnawał trwa – radosnym tańcom nie ma końca! Nekla została organizatorem powiatowych dożynek. Rozglądając się po naszej gospodarce, a szczególnie patrząc na dogorywające rolnictwo warto zapytać: po co dożynki? Dla sprawdzenia czy polski(?) rząd już wystarczająco zrealizował dorzynanie rodzimego rolnictwa, zaplanowane w Brukseli dla wyeliminowania niewygodnej polskiej konkurencji?
Również u nas odbył się festyn powiatowy z okazji święta policji, na którym mieliśmy okazję zobaczyć, jak policja ściga wyimaginowanych przestępców.
Powód do “radości” mają niewątpliwie także górnicy. Czy tegoroczną “Barbórkę” będą “świętować” w Nekli, jako że otwarto tutaj wyjątkową mnogość kopalni... kruszywa? Pewnie “jednorazowych” sponsorów uroczystości nie zabrakłoby – niestety, tylko jednorazowych.
A na wsi, w Gierłatowie, wszystko panie po staremu…
Zanim w “majestacie prawa” ruszyło kolejne, nielegalne zresztą żwirowisko, sygnalizowałem zanieczyszczanie rowu przebiegającego wzdłuż mego ogrodu, z którego nasza rodzina spożywa owoce. Widziałem i czułem wylewanie zawartości szambowozu. W obu przypadkach podałem sprawcę. Zwracałem uwagę na dzikie wysypiska śmieci i wylewiska nieczystości. Reakcja żadna – po wnikliwym “śledztwie” dowiedziałem się od naszego policjanta dzielnicowego, że w podanym przypadku “szambonurek” wylewał... muł i miał prawo to robić. Proponuję więc takim “szambonurkom” dodać do zakresu świadczonych usług: wywóz mułu.
Wszystko zresztą się zgadza. U nas, żeby nie było kurzu, “zrasza się” drogę, którą jeżdżą pojazdy ze żwirowiska również... szambowozem. Kto zaręczy czy w szambowozie nie tkwią jeszcze pozostałości poprzedniej pracy? Ale co tam, to pewnie muł. I kto tu jest mułem a kto osłem?
Tak jakoś dziwnie się składa, że naszym mieszkańcom “padło na oczy”, natomiast zaostrzył się im węch, bo kiedy pytam czy czuć, że wylewają zawartość szamb, to wszyscy dzielnie potwierdzają, a jak policja pyta czy ktoś to widział, to okazuje się, że nikt nie zabrał okularów i nic nie widział. Ostatnio ponownie wylewa się na opuszczonym cmentarzu poniemieckim, ale nigdzie tego nie zgłaszam żeby nie usłyszeć, że podlewają... kwiatki.
Współwłaścicielka jednego z szambowozów posunęła się nawet do tego, iż informuje swoich klientów, że dzięki mojemu działaniu “muszą kasować po 15 zł drożej, bo wywożą do oczyszczalni”. Ludzie zgłaszają się więc do mnie po zwrot owych 15 zł (“taniość widzę!”). Informuję, że będę zwracał tylko po przedstawieniu rachunku z numerem, pieczątką i podpisem! Pewnie w wyniku tej całej afery “pójdę siedzieć”, bo nie chcę żeby było taniej i ludziom żyło się dostatniej.
Zresztą przeprowadzone kontrole gminne również nie stwierdziły wylewania. A więc: obywatelu jeśli zobaczysz, że gdzieś poza oczyszczalnią ścieków wylewają zawartość szambowozu, to nie wyciągaj zbyt pochopnych wniosków, bo może okazać się, że to nawadniają pole, jako że mamy klęskę suszy, a Ty możesz “pójść pod sąd” za fałszywe podejrzenia. Zdaje się, że wdepnąłem w niezłe szambo! Jednak to, co się dzieje u nas “to drobny pryszcz” w porównaniu z aferami “na górze”. A staropolskie przysłowie wszak mówi: ryba psuje się od głowy (a nie od szambowozu!).
Myślę, że gierłatowski patent “szambopolewaczki” można by z powodzeniem przenieść do miast – uatrakcyjnić nim nie tylko imprezy powiatowe, ale i wojewódzkie oraz centralne, żeby “nie kurzyło się w owych radosnych tańcach”.
A nuż okaże się, że rodzimy “wynalazek” będzie cennym wkładem naszego wejścia do Unii Europejskiej i na stałe zagości już w jej standardach? Moglibyśmy być naprawdę dumni, gdyby o Gierłatowie było głośno od Tallina, aż po Lizbonę!
Bogdan Nowakowski
Bogdan Nowakowski