Wydawnictwo Zielone Brygady - dobre z natury

UWAGA!!! WYDAWNICTWO ZAWIESIŁO SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W 2008 ROKU. NIE REALIZUJEMY JUŻ ŻADNYCH ZAMÓWIEŃ.

SZANSE I ZAGROŻENIA DLA ROLNICTWA EKOLOGICZNEGO W POLSCE

Polska była zawsze krajem rolniczym. I choć w czasach komunizmu nastąpił duży napływ ludności ze wsi do miast, to urbanizacja nie posunęła się za daleko. Dzięki temu tereny rolnicze możemy określić jako ekologiczne.

W Polsce istnieją 2 miliony małych, rodzinnych gospodarstw rolnych. Większość z nich to powierzchnia od kilku do kilkunastu hektarów (średnia krajowa 8,5 ha). Użycie nawozów sztucznych, pestycydów i herbicydów, a także mechanizacja produkcji należą do najniższych w Europie. Gospodarstwa takie żywią głównie samych rolników, ich rodziny w miastach, a cześć produkcji nastawiona jest na zaopatrzenie lokalnego rynku. Zwykle odległości między producentem a konsumentem nie przekraczają kilkudziesięciu kilometrów. Krótko mówiąc: wielu Polaków żyjących w miastach kupuje podstawowe produkty (ziemniaki, buraki, kapustę, jabłka) od swojej rodziny ze wsi – lub dostaje je za darmo; część korzysta z pomocy sąsiadów i przyjaciół, którzy posiadają własne ogródki działkowe. Najbardziej powszechne jest jednak kupowanie żywności w małych, osiedlowych sklepach, oraz na bazarach i rynkach.

Polska jest jednym z większych producentów miodu, ziół i leków ziołowych; a bogactwo lasów dające jagody, maliny, jeżyn i grzyby to kolejne źródło pokarmu.

Taka struktura rolna jest marzeniem wielu eko-aktywistów. Polska może stać się dużym producentem organicznej żywności. Główne organizacje promujące eko-rolnictwo to: Ekoland (1989) i Agrobiotest. Niestety Polska ma tylko 178 gospodarstw ekologicznych (dane z r. 2001). To bardzo mało. Organizacje te są zbyt słabe, by dotrzeć z informacją do wszystkich mieszkańców wsi. Zdołały one jednak skłonić Ministerstwo Rolnictwa do udzielania dotacji na założenie gospodarstwa ekologicznego.

Unia Europejska szuka wszelkich sposobów, by skompromitować polskie rolnictwo. Nie chce dopuścić na swoje rynki żywności, która jest tańsza i zdrowsza. Gdyby Polska kładła nacisk na organiczną żywność, jej rolnictwo byłoby duża konkurencją dla rolnictwa unijnego – pełnego chemii, niehumanitarnej hodowli zwierząt, osłabionego przez chorobę wściekłych krów (BSE).

Gdyby zastosować się do poleceń UE, Polska musiałaby zlikwidować 1,2 mln. gospodarstw rolnych, tworząc 800 tys. gigantycznych ferm. Oznacza to koniec z biologiczną różnorodnością roślin i zwierząt, a początek wielkich monokultur. Likwidacja 1,2 mln gospodarstw to także bezrobocie (które dotyka już 4,5 mln Polaków) dla kolejnych kilku milionów.

Rolnictwo w UE wymusza też duże zużycie paliwa (z konieczności transportu żywności – spowodowane jest to tzw. specjalizacją produkcji całych regionów, a nawet państw: Szwedzi i Holendrzy robią nabiał, Włosi pomidory, a marchewkę Niemcy). Dyrektywy unijne mówią nawet o wymiarach warzyw i owoców. To znaczy, aby euro-ogórek był legalny i dopuszczony do sprzedaży musi być duży. A w naszym klimacie oznacza to konieczność stosowania nawozów sztucznych.

Międzynarodowa Koalicja na rzecz dla Ochrony Polskiej Wsi (International Coalition for Protection of Polish Countryside) jest organizacją, która skupia 230 polskich i zagranicznych organizacji reprezentujących ok. 3 miliony ludzi. Należą do nich związkowcy, ekolodzy, artyści, politycy i konsumenci. Aby powstrzymać proces niszczenia polskiej wsi ICPPC żąda:
• Polski wolnej od genetycznie modyfikowanych organizmów (GMO)
• wsparcia lokalnego przetwórstwa i lokalnej sprzedaży
• żywności gwarantującej społeczeństwu zdrowie i dobry stan środowiska naturalnego
• szerokiego wdrażania ekologicznych technologii
• stanowiska negocjacyjnego Polski (podczas rozmów z UE) zgodnego z kierunkiem reorientacji Wspólnej Polityki Rolnej.
Koordynatorem ICPPC jest Stowarzyszenie ECEAT Poland promujące m. in. turystykę w gospodarstwach ekologicznych. Kontakt:
ECEAT Poland / ICPPC
34-146 Stryszów 156
eceat@sfo.pl, www.icppc.sfo.pl

Marcin Wawrzyn
laur@o2.pl

*) skrócona wersja referatu wygłoszonego 29.12.2001 na Jugendumweldkongress, jaki się odbył w Dreźnie w dniach 26.12.2001-2.1.2002.
W internetowym wydaniu ZB znajduje się też niemieckojęzyczna wersja referatu.
Marcin Wawrzyn