Wydawnictwo Zielone Brygady - dobre z natury

UWAGA!!! WYDAWNICTWO ZAWIESIŁO SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W 2008 ROKU. NIE REALIZUJEMY JUŻ ŻADNYCH ZAMÓWIEŃ.

„ZIALONY KRAJ” – ZB NA BIAŁORUSI!

Drodzy Czytelnicy! Mam przyjemność zapowiedzieć początek cyklu art. dotyczących Białorusi, drukowanych w ZB w ramach koordynowanego przez mego wieloletniego przyjaciela Staszka Górkę projektu współpracy.
Andrzej Żwawa

Wszystko wskazuje na to, że dzięki finansowemu wsparciu Fundacji im. Stefana Batorego od lipca ruszy wreszcie wspólny projekt białoruskiej grupy EkaInform i ZB zmierzający do stworzenia na Białorusi centrum wymiany informacji ekologicznej służącego zarówno ruchowi ekologicznemu, jak i mediom oraz innym zainteresowanym.

Dla lepszego zilustrowania celów, których realizacji służy projekt należy pokrótce przedstawić niektóre cechy obecnej sytuacji ruchu ekologicznego na Białorusi.

Trudno mówić o istnieniu ruchu ekologicznego z prawdziwego zdarzenia w tym kraju. Istnieje sporo organizacji ekologicznych (głównie w stołecznym Mińsku) – jednak po wkroczeniu Łukaszenki na izolacjonistyczną drogę rozwoju jego niechęć do niezależnej aktywności społecznej jest słabo hamowana, tak że większość grup ekologicznych nie działa zbyt aktywnie (delikatnie mówiąc). Dodatkowo przepływ informacji ekologicznej na Białorusi jest bardzo słaby, fragmentaryczny i okazjonalny. Jest to jedną z przyczyn niedorozwoju ruchu ekologicznego w tym kraju, gdyż sprawny przepływ informacji jest jednym z podstawowych warunków skutecznego funkcjonowania. Na Białorusi mamy do czynienia z niewielką wiedzą (często nawet wśród działaczy ekologicznych) nt. stanu środowiska na Białorusi (państwowa propaganda sukcesu nie jest zainteresowana rzetelnym informowaniem). Na dodatek nie tylko społeczeństwo, ale i ekolodzy niewiele wiedzą nt działań innych, nielicznych aktywistów ekologicznych. Sprawia to, że akcje ekologiczne są rzadkie, niewielkie, niezauważane przez społeczeństwo – rzadko kiedy są w stanie odegrać jakąkolwiek rolę. Wyjątkiem są ogólnoopozycyjne rocznice katastrofy w Czarnobylu. Wiedza na Białorusi o sytuacji ekologicznej na Zachodzie, w krajach Europy Środkowo-Wschodniej czy w krajach byłego ZSRR oraz o podejmowanych tam działaniach jest chyba jeszcze mniejsza.

Na Białoruś zaczyna docierać „rosyjska” aberracja w ruchu ekologicznym. Ostra krytyka Zachodu i typowego dla niego modelu konsumpcji i rozwoju gospodarczego, tak charakterystyczna dla wielu zachodnich i polskich ekologów, przejęta przez większość rosyjskich i wielu ukraińskich ekologów, występując w innych warunkach społecznych, przynosi inne – zgubne – skutki. Dobrze współbrzmi z typową dla większości społeczeństwa, polityków i faszyzujących radykalnych ruchów ogólną, ideologiczną nienawiścią do Zachodu i jego skrajnie negatywną recepcją. W Rosji mamy obecnie coraz częściej do czynienia z próbami uczestnictwa ekstremistycznych grup nacjonalistycznych w akcjach ruchów ekologicznych. Z drugiej strony zamiast walczyć z miejscowymi problemami często walczy się wyłącznie z „globalizacją” za pomocą globalnej turystyki protestacyjnej za pieniądze z Zachodu (a to wyjazd całych autokarów na demonstrację do Genewy czy Niemiec, a to znów wylot do Indii, itd.). Źle by było gdyby pozostawienie sytuacji na Białorusi samej sobie doprowadziło do podobnego rezultatu.

Z różnych powodów (nie miejsce tu by je wszystkie wymieniać – wspomnę tylko o 50% podatku od darowizn na cele społeczne!) na Białorusi nie działają typowo ekologiczne zachodnie fundacje. Tak więc jaskrawy przykład znaczącego przedsięwzięcia ekologicznego na Białorusi finansowanego mimo istniejących problemów z legalnym finansowaniem organizacji pozarządowych skłoni zachodnie fundacje i organizacje ekologiczne do zaangażowania się na Białorusi.

Utożsamiające się z ruchem ekologicznym czasopisma odegrały decydującą rolę w przekształcaniu się izolowanych grup i akcji ekologicznych w to, co można już obecnie nazwać jednym ruchem ekologicznym (choćby nawet poszczególne organizacje nie lubiły się). Bez wymiany informacji ekologicznej byłoby to niemożliwe!

Stąd celem projektu jest:
1. Lepsza wymiana informacji ekologicznej na Białorusi (zbieranie informacji i jej dystrybucja), stworzenie otwartego, dostępnego dla wszystkich zainteresowanych systemu wymiany informacji (a nie kolejnej efemerycznej, zazdrośnie strzeżonej grupki korespondentów i dystrybutorów kolejnego czasopisma ekologicznego). Informowanie się ekologów nawzajem o swym istnieniu i przedsięwzięciach, informowanie ludzi o sytuacji ekologicznej i działaniach ekologów, o nielicznych sukcesach, niejako obsługiwanie prasowe i medialne akcji ekologicznych.
2. Lepsza informacja o stanie środowiska na świecie:
a) informowanie o sytuacji ekologicznej w byłych republikach ZSRR, stopniu degradacji środowiska, o obecnych poczynaniach ekologicznych w różnych jego częściach, o zależności między brakiem reform a niezdolnością do rozwiązywania problemów ekologicznych (np. Ukraina, częściowo Rosja);
b) na Zachodzie informowanie o mających tam miejsce problemach i akcjach, bogactwie metod rozwiązywania problemów ekologicznych (nie tylko dzięki akcjom protestu, ale również metodami prawnymi, rynkowymi, dzięki postępowi technicznemu i wzrostowi świadomości ekologicznej), stanie środowiska i sukcesach (chociażby cząstkowych – nie zadowalających wielu ekologów);
c) co szczególnie ważne: ukazywanie przykładów powyższego działania w byłych państwach socjalistycznych (jak np. w Polsce i krajach nadbałtyckich); ukazywanie zachodzących tam zmian w stanie środowiska, powstałych ruchów ekologicznych, sposobów rozwiązywania problemów ekologicznych.
3. Lepsza informacja w Polsce i na Zachodzie o tym, co dzieje się w sferze ekologii na Białorusi; między innymi temu celowi będą służyły poświęcone Białorusi strony w każdym numerze ZB.
4. Ożywienie ruchu ekologicznego na Białorusi i pomoc w jego konsolidacji.
5. Informacyjne wspieranie akcji lokalnych, ogólnokrajowych i międzynarodowych na Białorusi.
6. Lobbing na rzecz Białorusi wśród polskich i zachodnich ekologów; pomoc w nawiązywaniu kontaktów, wyjazdach na ważne przedsięwzięcia (konferencje, szkolenia, akcje) przynajmniej do Polski.
7. Przyczynienie się do większego zainteresowania Białorusią zachodnich fundacji ekologicznych i dużych organizacji ekologicznych.

W tym celu ZB zamierzają razem z EkaInformem:
1. Wydawać miesięcznik ekologiczny na Białorusi (tytuł: Zialony Kraj). Miesięcznik ma być z założenia białoruskojęzyczny (choć otwarty na materiały w języku rosyjskim, materiały przygotowywane przez redakcję byłyby wyłącznie po białorusku; wszystkie dłuższe materiały (artykuły) byłyby poprzedzone streszczeniem w drugim języku (białoruskim lub rosyjskim). Zialony Kraj ma się ukazywać w formacie A5, 32 do 40 str., 1000 egz. nakładu. Miesięcznik zawierałby sporą ilość tłumaczeń i materiałów zagranicznych (informowanie o tym co na świecie). Chodzi o rozbudzenie u Białorusinów (zwłaszcza mieszkających na prowincji) chęci do informowania o tym, co się dzieje w ich otoczeniu, jak również chęci do rozpowszechniania informacji. Pismo nie zamierza prezentować jakiejś jedynej słusznej linii ekologicznej, ma być maksymalnie otwarte na różnice zdań, polemiki. Chodzi o wytworzenie wśród czytelników i piszących przekonania, że pismo jest jedynie medium. (Czasopismo będzie dostępne również w wersji internetowej. W tej samej wersji powstanie serwis informacyjny oraz, na ile będzie to możliwe, lista dyskusyjna.)
2. Zorganizować otwartą, funkcjonującą nie tylko na potrzeby pisma, sieć wymiany informacji (osoby informujące – korespondenci, działacze lokalni, a także osoby rozpowszechniające informację – kolporterzy, nie tylko tego pisma, ale i innych materiałów, nauczyciele itp.). Tworzenie i udostępnianie otwartej, jawnej bazy danych kontaktów ekologicznych (na ile zgodę wyrażą zainteresowani).
3. Zorganizować spotkanie (zlot) ekologów Białorusi, nie w celu przeforsowania jakiegoś partykularnego zamierzenia czy interesu, ani nie z zamiarem stworzenia jakiejś wszechogarniającej organizacji (doświadczenia Polski i krajów zachodnich wskazują na to, że albo to nie uda się, albo wręcz zaszkodzi), lecz aby umożliwić ludziom poznanie się, wymianę doświadczeń, przekonanie się o własnej różnorodności, promocję własnych pomysłów, itd. Dotychczasowe próby przedsięwzięć tego typu nie wyszły nawet przez wiele lat z powijaków, gdyż były zbyt ambitne: dążyły do osiągnięcia ścisłej reprezentatywności oraz zorganizowania ruchu w jednolitą całość, co przy specyfice ruchu ekologicznego nie może się udać.
4. Stale informować o sytuacji na Białorusi w ZB (conajmniej dwie strony w numerze), jak również na stronach WWW (mirror stron białoruskich); informować o ekologii na Białorusi na listach dyskusyjnych, udostępniać informacje innym polskim czasopismom.
5. Promować w Polsce i na Zachodzie zagadnienia związane z ekologią na Białorusi; pomagać w znajdywaniu partnerów, uprawiać lobbing na rzecz zapraszania białoruskich ekologów przez polskich (na konferencje, zjazdy, akcje, szkolenia – pokrywanie przez organizatorów kosztów pobytu i uczestnictwa, zwłaszcza w przedsięwzięciach krótkich, wydaje się być łatwe do osiągnięcia), lobbing na rzecz zapraszania Białorusinów na podobne zachodnie imprezy ekologiczne.
Bardzo liczymy na wszelką możliwą współpracę z waszej strony!

Stanisław Górka
Stanisław Górka