Wydawnictwo Zielone Brygady - dobre z natury

UWAGA!!! WYDAWNICTWO ZAWIESIŁO SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W 2008 ROKU. NIE REALIZUJEMY JUŻ ŻADNYCH ZAMÓWIEŃ.

ZMARŁ PACYFISTYCZNY JEZUITA

ZMARŁ PACYFISTYCZNY JEZUITA
Ksiądz jezuita Richard McSorley, który był najprawdopodobniej najbardziej znanym działaczem pacyfistycznym wśród księży Ameryki Północnej, zmarł 17.10.2002 na zator tętnicy w wieku 88 lat. Zostawił 2 braci i 4 siostry.

Richard McSorley napisał osiem książek o tematyce antywojennej i „non violent”, był profesorem założonego przez siebie Peace Studies na Georgia University. Był także znanym działaczem antywojennej opozycji m.in. odważnie wyrażał swój sprzeciw wobec wprowadzania promilitarnych nauk na uniwersyteckie kampusy. W młodości był niejednokrotnie aresztowany podczas ulicznych demonstracji pacyfistycznych. Były senator Robert Drinnian (również jezuita) powiedział o nim, że był on „trouble maker” (sprawiającym kłopoty) w sympatycznym znaczeniu tego sformułowania.
W osiemnastym roku życia ksiądz McSorley zapisał się do jezuickiego seminarium, w jego ślady poszło siedmioro z jego piętnastoosobowego rodzeństwa. W r. 1939, po skończeniu studiów filozoficznych, wysłano go na Filipiny jako nauczyciela. W 1941 r. został uwięziony przez Japończyków, uwolniono go w r. 1945. Gdy powrócił do Stanów Zjednoczonych przyjął święcenia kapłańskie.
Dla nowego księdza szokiem był fakt, iż komunię rozdawano OSOBNO białym i osobno przedstawicielom innych ras. Jezuita zwrócił się z protestem i apelem o pomoc do otaczających go księży, otrzymał od nich jedynie nieprzychylne uwagi i ostrzeżenia, aby nie mówił o tym głośno, ponieważ może mu to przeszkodzić w karierze. Niemniej jednak ksiądz McSorley wspominał o segregacji rasowej wtedy, kiedy tylko mógł…W r. 1952 został wysłany na Uniwersytet Scranton. Według ks. Richarda działanie to miało na celu uciszenie jego propacyfistycznych poglądów i opinii wygłaszanych nt rasizmu.
Dziewięć lat później, ks. prof. McSorley przeniósł się do Georgia University, gdzie prowadził zajęcia m.in. non violent actions (akcje bez przemocy), non violent solution (rozwiązania bez przemocy) oraz odważnie głosił poglądy pacyfistyczne. Wielu studentów uczęszczało w jego zajęciach bez stypendiów i ocen, jedynie żeby posłuchać nauki.
Richard McSorley maszerował razem z Martinem Lutherem, był wieziony z Benjaminem Spockem (znanym opozycjonistą tamtych lat), pomógł też założyć dwa domy katolickiej pomocy charytatywnej. Dodatkowo ks. Richard wspólnie z księżmi Danielem i Filipem Berrigan założył w Waszyngtonie akademie uczące m.in. non violence. Jako ksiądz dawał moralne wparcie tym, którzy odmówili (wtedy przymusowego) wstąpienia do wojska.
W 1969 r., podczas pobytu w Londynie, ks. Richard spotkał się z Billem Clintonem. Po wspólnej modlitwie o pokój wraz z innymi demonstrantami przemaszerowali oni pod ambasadę amerykańską, niosąc białe krzyże. Była to jedna z najgłośniejszych antywojennych demonstracji pod ambasadą USA kiedykolwiek w historii.
Odbiło się to później podczas wyborów prezydenckich w 1992 r., kiedy to republikanin Robert Dornan (prowadzący kalifornijską kampanię dla Prezydenta Busha) nazwał McSorleya „marksistows¬kim księdzem” „profaszystą” czy „nadal zatruwającym umysły”. Miało to zaszkodzić kandydatowi demokratów – Billowi Clintonowi, ponieważ utrzymywał kontakty z księdzem jezuitą w Londynie. Sam McSorley, choć nagabywany przez media, odmówił jakichkolwiek komentarzy. Po wyborach powiedział: „gdyby więcej ludzi modliłoby się o pokój, tak jak Bill Clinton w 1969, to świat byłby lepszym miejscem”.
Ks. McSorley, urodzony w irlandzkiej rodzinie, niewątpliwie zapisze się w historii jako pionier pacyfistycznej działalności „w powołaniu”, jako człowiek poświęcony pokojowi i stronnik wielu grup społecznych, włączywszy niektóre proekologiczne.

z Kalifornii, Przemysław Sobański
Przemysław Sobański