"Zielone Brygady. Pismo Ekologów" nr 2 (80), Luty '97
Powyższy scenariusz wydaje się być nieuchronny, ponieważ odpowiada zmianom w rolnictwie bardziej rozwiniętych krajów kapitalistycznych. Polski rząd, kierowany kapitalistycznymi ideami ekonomicznymi oraz naciskami Zachodu, w szybkim tempie zmierza do wprowadzenia w życie tych zamierzeń, ze szkodą dla zdrowia i dobrobytu polskich obywateli oraz już zdewastowanego i zanieczyszczonego środowiska w Polsce.
Na szczęście jest nadzieja na uniknięcie powyższego scenariusza i zastąpienie go przez nowe i alternatywne ekonomicznie i ekologicznie podejście, które może przynieść korzyść zarówno rolnikom, jak i innym mieszkańcom terenów wiejskich czy też mieszkańcom miast. To nowe podejście jest oparte na zaproponowaniu zintegrowanego systemu ekologicznych spółdzielni rolniczych, produkcyjnych i konsumenckich, które będą własnością lokalnych mieszkańców, będą przez nich samych prowadzone i zarządzane.
Żywność produkowana organicznie lub biodynamicznie jest dużo zdrowsza niż pochodząca z konwencjonalnych upraw z użyciem wysokich dawek nawozów i pestycydów. Rolnictwo organiczne nie zanieczyszcza także gleby, wody i powietrza, jak to czyni konwencjonalne rolnictwo. Proponowane podejście zachęca do rozwijania rolniczych, produkcyjnych i konsumenckich spółdzielni związanych z produkcją organicznej i biodynamicznej żywności i innych ekologicznych produktów dla wsi i pobliskich miast.
Podczas gdy państwowe spółdzielnie w Polsce były nieudolne i niewydajne, spółdzielnie w krajach kapitalistycznych będące własnością prywatną i pod takąż kontrolą miały długą i stosunkowo bardziej pozytywną historię. Takie spółdzielnie miały jednak inne problemy, spowodowane ich wprowadzaniem w systemie kapitalistycznym, który często postrzegał je jako zagrożenie lub konkurencję dla kapitalistycznych przedsiębiorstw.
Z punktu widzenia wszechstronnych korzyści dla właścicieli ziemi i pracowników ekologiczne spółdzielnie pracownicze, prowadzone i kierowane przez nich samych, mogą dostarczać większych zdrowotnych, ekonomicznych i społecznych korzyści niż spółdzielnie w komunistycznych lub kapitalistycznych społeczeństwach.
W społeczeństwie, którego system ekonomiczny jest zaprojektowany na dostarczenie materialnych korzyści wszystkim jego członkom, tak jak i ich ogólnemu rozwojowi, ekologiczne spółdzielnie mogą odgrywać dużą, a nawet decydującą rolę.
Dada Rudreshananda
Opiekujesz się zwierzyną.
Wycierasz łzy roślinom.
Na swoich barkach niesiesz ciężary świata.
Skąd czerpiesz siły?
Skąd miłość twa?
Ludzie - dzieci twe - zadają ci rany,
a ty znosisz ten ból w milczeniu.
Wytrwaj jeszcze chwilkę,
małą,
maleńką.
Odmienię wszystko,
gdy mi przybędzie lat.
- Paulina Ostrowska (lat 11), Prośba o wytrwanie [w:] Inka Weksler (wybór i redakcja), Prośba o wytrwanie. La peto persisti (antologia wierszy dziecięcych), Wyd. Studio Projektowe Andrzeja Ślusarskiego z Wrocławia, Kamienna Góra-Przedwojów 1996.
SEJM RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Komisja Ochrony Środowiska,
Zasobów Naturalnych i Leśnictwa
Sz. Pani
Jadwiga Łopata
ECEAT-Polska
Wyrażam moje poparcie dla projektu zakładania ekospółdzielni rolniczych i konsumenckich, który pilotowo będzie realizowany w Stryszowie, w woj. bielsko-bialskim.
Droga - organizacji rozproszonych gospodarstw rolnych - do produkcji bardziej przyjaznej środowisku, połączona z zapewnieniem im odbioru produktów przez spółdzielnie konsumenckie działające w dużych miastach (Bielsko-Biała, Kraków) - wydaje się być bardzo interesująca. Życzę Państwa inicjatywie pomyślności, sądząc, iż wytycza ona jeden z ważnych kierunków przekształceń polskiego rolnictwa.
rys. Magda Walczak
Wśród tych metod wyjątkowe znaczenie mają te dotyczące rolnictwa.
Znaczenie rolnictwa jest często sprowadzane w Polsce na margines (również wśród ekologów). Niewielu z nas zdaje sobie sprawę, że jest ono jedną z głównych przyczyn skażenia wód i gleb, wyniszczania lasów i różnorodności biologicznej, oraz różnych chorób współczesnego społeczeństwa. Podaje nam się przykłady krajów, w których 3% społeczeństwa jest w stanie wyżywić pozostałą jego część, a samo rolnictwo traktowane jest niczym gałąź przemysłu. Czy jest to właściwy kierunek? Czy ideałem dla nas powinny być kilkusethektarowe monokultury upraw na farmach tak dużych, że trzeba je oblatywać samolotem, używać monstrualnie wielkich maszyn oraz stosować ogromne ilości środków chemicznych, aby podtrzymywać zdolność gleby do jakiegokolwiek plonowania? Zwolennicy takiego gospodarowania nie wiedzą, albo nie chcą wiedzieć o skutkach takiego rolnictwa - utracie żyzności i erozji gleb, nasyceniu ich całą gamą nieobojętnych dla zdrowia substancji chemicznych, skażeniu wód, powietrza; zubożeniu różnorodności świata roślin i zwierząt. Efektem jest - co prawda - obfitość "elegancko" wyglądającej żywności, tyle tylko, że bardzo szkodliwej dla zdrowia konsumentów. Taka jest cena (o której się nie mówi) współczesnego, intensywnego rolnictwa.
Czy alternatywą jest więc powrót do prymitywnych sposobów upraw oraz niskowydajne rolnictwo ekstensywne? Otóż nie! Alternatywą jest rolnictwo ekologiczne, które wykorzystuje bogate współzależności zachodzące w przyrodzie, umożliwiające produkcję bardzo dobrej jakościowo żywności. Współzależności, które czynią niepotrzebnym agresywną ingerencję syntetycznej chemii. U podstaw takiego rolnictwa leży - z jednej strony - wielowiekowe doświadczenie, a z drugiej - najnowsza wiedza.
Jadzia Łopata
KOLEJNE SPOTKANIA EKOSOLIDARNOŚCI:
22.2., 22.3., 19.4., 24.5., 21.6., 26.7., 23.8., 27.9., 25.10., 22.11., 20.12.
Zapraszamy do współpracy. Informacje szczegółowe:
Maria Bołdys
34-146 Stryszów 159
lub
Jadzia Łopata
Głębock 24
58-535 Miłków
/ 0-75/76-10-218
opracowała Jadzia Łopata
rys. Małgorzata Liszewska