Wydawnictwo Zielone Brygady - dobre z natury

UWAGA!!! WYDAWNICTWO ZAWIESIŁO SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ W 2008 ROKU. NIE REALIZUJEMY JUŻ ŻADNYCH ZAMÓWIEŃ.

NAVY ZAGŁADĄ DLA WODNYCH SSAKÓW?

Marynarka wojenna USA (NAVY) zamierza wprowadzić nowy system obronny zwany Low Frequency Active Sonar, w skrócie LFAS. Jest to 18 głośników o niskiej częstotliwości spuszczanych z okrętu głęboko pod wodę, fale emitowane przez głośniki odbijają się od podwodnego okrętu nieprzyjaciela wracając do głośników, co pozwala na lokalizację nieprzyjacielskiego okrętu. NAVY zamierza w ten sposób zabezpieczyć kraj przed potencjalnym atakiem ze strony okrętów podwodnych niewidocznych dla satelity i dotychczasowych systemów. Nie można dokładnie określić czy lub ile „cichych” okrętów już istnieje, chociaż –zdaniem wojskowych ekspertów - niektóre kraje posiadają lub będą je posiadać w najbliższym czasie. Działacze ekologiczni, niezależni badacze, nawet politycy protestują przeciwko planowanemu LFAS, ponieważ ów system wytwarzałby dźwięk o zbyt dużym natężeniu, co przyniosłoby zagładę części podwodnego życia komunikującego się właśnie za pomocą dźwięku (np. wielorybom). Projekt NAVY może przynieść efekt na 80% powierzchni oceanów. Głośniki wytwarzałyby dźwięk do 2151 (lub więcej) decybeli, czyli dźwięk słyszany przy startowaniu wojennego odrzutowca.

Istnieją przesłanki o oceanicznych próbach LFAS, aczkolwiek decyzja o wprowadzeniu systemu ma dopiero zostać podjęta przez rządową agendę ds. wód, Fisheries and Game Services. Później istnieje jeszcze możliwość odwołania się wyżej i podania sprawy do sądu, potencjalnie nawet pod głosowanie Kongresu lub podpis Prezydenta. NAVY „dla dobra narodowego” chce zostać wyjęta spod federalnego prawa zabraniającego zabijać czy ranić wieloryby, które stały się symbolem sporu pomiędzy prozielonymi a marynarką wojenną USA. Naukowcy pracujący na zlecenie rządowe przyznali, że nowy system obronny w jakiś sposób szkodziłby tym podwodnym ssakom, niemniej nie zagraża ich egzystencji, tak jak dowodzą niezależni eksperci. 26 kwietnia br. w Los Angeles miała miejsce pierwsza z 3 publicznych dyskusji dot. projektu NAVY.

W marcu 2000 przypadkowo znaleziono2) na Bahamach 6 nieżywych wielorybów. Jak się później okazało, zginęły one wskutek powikłania spowodowanego przez fale dźwiękowe o średnich częstotliwościach. Później NAVY przyznała, ze śmierć wielorybów spowodowana była przez podwodny system wykrywania okrętów, znacznie mniej skuteczny aniżeli planowany LFAS. Wg Rogera Gentry i innych ekspertów rządowych nie można jednak porównywać starszego systemu z najnowocześniejszym, ponieważ teraz znamy lepsze metody ochrony przed ujemnymi skutkami. Zdaniem niezależnych badaczy, wydarzenia z Bahamów i z Grecji w 1996 r. dowodzą, jak groźny jest podwodny system obronny bazowany na falach niskiej częstotliwości i to jeszcze niedoskonałych. Adwokat Natural Resources Defence Council (największa prawna grupa ekologiczna w USA) powiedział o LFAS: „Nie możemy sobie pozwolić na granie w rosyjską ruletkę z naszymi oceanami”. Dla przypomnienia, u wybrzeży Grecji znaleziono nieżywe wieloryby z podobnymi objawami do tych z Bahamów, a poza tym kilku rybaków narzekało na problemy zdrowotne. Miało to miejsce bezpośrednio po śródziemnomorskich ćwiczeniach NATO, która odrzuciła przypuszczenia, że nieżywe wieloryby i choroby rybaków są powiązane z manewrami.
W związku z narastającą krytyką projektu, NAVY wzięła udział w opracowaniu planu zakładającego, że używanie LFAS będzie ograniczone do kilometra od np. wieloryba i że nie będzie on w ogóle stosowany w okolicach żerowisk i migracji wodnych ssaków, przykładowo ok. 18 km (we wschodniej części USA nawet więcej) od wybrzeży. Powyżej kilometra dźwięk z głośników miałby mieć ok. 189 dB, co zdaniem NAVY nie jest zastraszająco niebezpieczne dla życia wodnego. Do wypatrywania wielorybów miałyby zostać użyte specjalne kamery wyposażone w lornetki podwodne jak i nawodne oraz zajęliby się tym niezależni obserwatorzy zawsze obecni na okręcie wykonującym prace z LFAS. Jeśli wieloryb lub żółw wodny znalazłby się w obrębie kilometra, LFAS zostałby zamknięty. LFAS nie byłby też używany w pobliżu Antarktydy, Hawajów i Kostaryki. W dokładność takowych obietnic głośno wątpiło wiele spośród 200 osób obecnych na pierwszej publicznej dyskusji dot. systemu. Zwracano też uwagę, iż jeszcze nie znamy dokładnie natężenia dB w wypadku używania LFAS, które może przekroczyć 240, nie wiemy też jak będzie ono malało wraz z odległością. NAVY wydała już 350 000 000 dolarów na badania LFAS.
Aktor Pierce Brosnan przyłączył się do ok. 200 osób obecnych na pierwszej publicznej dyskusji dot. LFAS, 26 kwietnia w Los Angeles. Brosnan wezwał Fishier and Game Services aby nie wydawało akceptacji na żadną formę LFAS. Z takim samym apelem wystąpili niemal wszyscy obecni na sali, włączywszy młodzież głównie ze szkół średnich. Amy z 6 klasy, w ramach zajęć z rysunków, naszkicowała plakat z wizerunkiem wieloryba i napisem” STOP DLA LFAS”. Nauczycielka Amy wiedząc, że zamierza ona wraz ze swoją matką wziąć udział w publicznej dyskusji – i demonstracji, która ją poprzedziła – zwolniła młodą uczennicę z ostatnich zajęć. W ostatnich 5 latach obserwuje się wśród kalifornijskich nauczycieli wzrost zainteresowania problemami ekologicznymi. Dana Mann z koalicji Eco-Link zagroziła możliwością ulicznych protestów (takich jak w Seattle) aż do fizycznej blokady w przypadku przyznania LFAS zielonego światła. Dana argumentowała, że ludzie nie dostają odpowiedzi na listy w tej sprawie oraz że ignoruje się ich prośby o publiczne spotkanie czy udostępnienie dokumentacji. Zwrócono też uwagę na to, że zbyt głośne dźwięki zaczęły stanowić zagrożenie dla środowiska, dlatego m.in. na lotniskach zaczęto wprowadzać ograniczenia ich emisji i że wobec tego ograniczenie ich emisji w wodzie jest tylko kwestią czasu. Podczas dyskusji przekazano list protestacyjny od Union of Concerned Scientists, grupy liczącej 500 000 osób. Adwokat Environmental Resources Defense Council wypunktował parę spraw, np. wiemy, że fale z sonar system są w stanie szkodzić podwodnemu życiu, nie wiemy natomiast jak dalece, i że Fisher and Game Services utworzono dla ochrony wodnego ekosystemu, czyli nie może wydać pozwolenia na coś, co może potencjalnie zniszczyć wodne ssaki. Zauważono też, że granice państw i chronionych obszarów wodnych nie stanowią przeszkody dla dźwięków. Zajmowano się również problemem komunikacji z NAVY w sprawie LFAS, co „nie do końca potwierdza” rządową tezę, że obecnie nie prowadzi się testów najnowszego Active Sonar. Owację na stojąco dostał człowiek, który powiedział, że USA nie powinny być przykładem niestosowania się do przepisów, powinny natomiast być liderem w nawoływaniu do przestrzegania prawa, które w tym wypadku mówi, iż nie można prowadzić działalności, która może zaszkodzić wielorybom lub której skutki oddziaływania na wieloryby nie są znane. Mark Palmer z Earth Island Institute stwierdził min, że to nie NAVY tylko przypadkowy człowiek (szczęściem naukowiec) odkrył wieloryby, które zginęły wskutek użycia przez NAVY systemu z sonarem. W związku z powyższym, kontynuował Palmer, nie można ufać marynarce odnośnie kooperowania w wymianie informacji. Dyskusji przysłuchiwało się 3 działaczy Polish American Environmental Alliance. Grupa ta planuje zabrać głos podczas następnych dyskusji w innych miastach. W międzyczasie 26 kongresmenów wysłało do NAVY list praktycznie negujący wprowadzenie nowego systemu obronnego. Dostali łagodną oficjalną odpowiedź. Także kalifornijski Senator do Senatu USA, Barbara Boxer, zmieniając zdanie, wypowiedziała się przeciwko wprowadzeniu LFAS. Navy jest zdeterminowana żeby przepchać LFAS, oczywiście (jak wynika z wypowiedzi ich prezenterów) z poprawkami, ograniczeniami i biorąc pod uwagę wnioski z publicznych dyskusji. Ostateczna decyzja zapewne nie zapadnie zbyt szybko, a sprawa prędzej czy później trafi na forum międzynarodowe, bo przecież oceany są własnością międzynarodową, w szczególności jeśli mówimy o 80% ich powierzchni. Możnaby tu jeszcze zacytować słowa Georga Rodhlan usłyszane podczas dyskusji w Los Angeles a skierowane do agencji ds. środowiska naturalnego przy rządzie USA, z którym pracował on 42 lata: „wydanie zezwolenia dla LFAS byłoby najbardziej antyekologiczną decyzją o jakiej kiedykolwiek słyszałem”.

z Kalifornii Przemysław Sobański
PO BOX 21218
Long Beach
Ca 90801
USA
przemek@paeasite.com

1) Podwodnych decybeli dźwiękowych = 155 decybeli powietrznych.
2) Dyrektor Centrum Badania Wielorybów, Kenneth Balcomb, który znalazł pierwszego zdechłego wieloryba, powiedział później, że badacze-przyjaciele zaczynają odwracać się od niego i kolegów w związku z „kontrowersjami” wokół LFAS. Spory procent badaczy naukowych żyje na niemałych pieniądzach z rządu. Balcomb powiedział też, że Navy „zabiła” wielu badaczy, którzy niegdyś pracowali w Centrum przez 10 lat.
Przemysław Sobański